english


faniMani


Zagraniczni przybysze w Warszawie od XIV wieku do I Wojny Światowej - Wiek XVII
Spis treści
Zagraniczni przybysze w Warszawie od XIV wieku do I Wojny Światowej
Wiek XVI i XVII
Wiek XVII
Wiek XVIII
Wiek XIX
Wszystkie strony

Wiek XVII

Na przełomie XVI i XVII wieku w Warszawie mieszkało już ok. 17% cudzoziemców. Byli to emigranci z różnych części monarchii habsburskiej, kilkadziesiąt rodzin z Francji i Włoch oraz z Niemiec, Szkocji i Niderlandów. Wielu z nich bardzo szybko się spolszczyło i bogaciło wchodząc w szeregi patrycjatu warszawskiego.

Wśród cudzoziemców, których działalność artystyczna w XVII wieku wniosła znaczny wkład w rozwój kultury byli muzycy pochodzący z Niemiec i Włoch (m.in. Asprilio Pacelli, Marco Scacchi) i literaci z Francji (np. francuski poeta Marc Antoine de Saint ? Amant). W rozwój nauk przyrodniczych znaczny wkład wniósł niemiecki botanik Marcin Bernhardi de Bernitz , zaś włoski fizyk Walerian Magni zasłużył się miastu jako budowniczy wodociągów. Wśród rękodzielników wyróżnił się holenderski rytownik Wilhelm Hondius, który wykonywał portrety pary królewskiej i wielmożów oraz sceny z życia Polski.

Inni znani z tego okresu twórcy obcego pochodzenia to: Tytus Liwiusz Burattini ? fizyk, architekt i geograf, architekci - Augustyn Wincenty Locci, Constantino Tencalla (jeden z twórców kolumny Zygmunta) oraz rzeźbiarze - Clemente Molli i Sebastian Zeisl, a także Izydor Affaita ? włoski inżynier i architekt, który pracował min. przy budowie Pałacu Krasińskich, przy Zamku Królewskim czy kościele św. Bonifacego na Czerniakowie.

Jednakże w latach 1655- 1657 skończył się czas spokojnego rozwoju, a Warszawa mocno ucierpiała wskutek Potopu Szwedzkiego i najazdu Rakoczego. Liczba ludności spadła z 18 do 6 tysięcy. Przybysze na krótko, stracili zainteresowanie miastem, które zostało splądrowane i zniszczone przez najeźćców. Nie trwało to długo, gdyż już w 1660 roku przystąpiono do odbudowy miasta, a także do jego rozbudowy i modernizacji. W tym czasie pochodząca z Włoch rodzina Montelupich uruchomiła pierwszą stałą pocztę na Krzywym Kole. Odbudową bardzo zniszczonej Warszawy zajmowali się oprócz rodzimych, także włoscy architekci np. Augustyn Wincenty Locci, Bernard Morando, Jan Baptista Gisleni, oraz holenderscy np. Tylman z Gameren ( wyjatkowo pracowity architekt, inżynier królewski, twórca wielu pałaców).

Zainteresowanie Warszawą wśród obcokrajowców - Francuzów, Hiszpanów i Włochów, wzrosło po Odsieczy Wiedeńskiej (1683). Przybywali wówczas do Warszawy liczni twórcy - architekci i malarze, sprowadzani często przez magnatów polskich do projektowania, budowy i wyposażania pałaców.

I tak za czasów Jana III Sobieskiego ich udziałem były min.:

  • pałac Andrzeja Morsztyna ? główny architekt Tylman z Gameren ;
  • Łazienka w ogrodach Zwierzyńca u stóp Zamku Ujazdowskiego ? Tylman z Gameren ;
  • reprezentacyjna podmiejska rezydencja Jana III ?Villa Nova? w Milanowie (Wilanów) ? A. Locci, Schluter;
  • pałacyk Marysieńki na Marymoncie ? Tylman z Gameren ;
  • hala targowa Marywil ? Tylman z Gameren ;
  • pałac Murano Bellottiego na Muranowie;
  • pałac Katarzyny z Sobieskich Radziwiłłowej ? M. Bellotti;
  • pałac Krasińskich ? Tylman z Gameren .

Oprócz wielu architektów, wyjątkowym talentem i twórczym zaangażowaniem na rzecz Warszawy, wyróżniał się malarz Claude Callot.

Jedną z wielu cudzoziemek żyjących w Warszawie w XVII wieku, zasługujących na szczególną uwagę i pamięć jest królowa Ludwika Maria Gonzaga de Nevres , druga żona Władysława IV oraz żona Jana II Kazimierza. W 1651 roku królowa sprowadziła z Francji szarytki do klasztoru Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo. Drugą znaczącą niewiastą była Klara Izabela de Mailly Lascaris, żona kanclerza wielkiego litewskiego Krzysztofa Paca, dla której mąż zbudował w 1659 roku rezydencję Belweder.

Maria Kazimiera d'Arquien, piękna Francuzka występująca w naszej historii jako królowa Marysieńka (koronowana w 1676 roku), była najmniej ?cudzoziemską" ze wszystkich cudzoziemek, jakie nosiły polską koronę. Przybywając nad Wisłę w wieku zaledwie kilku lat, mogła poznać dobrze język i obyczaje swego przyszłego królestwa. Życie nie szczędziło Marii Kazimierze cierpień. Częste zgony dzieci były bolesną raną dla jej macierzyńskich uczuć. Korona przyniosła jej nie tylko sławę, ale też gorycz niepowodzeń.

Poprawiony: 19 października 2010
 
© Zabi