english


faniMani


Większość ? mniejszość, my ? oni, swoi ? obcy - Cudzoziemcy - chcą tu być
Spis treści
Większość ? mniejszość, my ? oni, swoi ? obcy
Mniejszości narodowe i etniczne
Uchodźcy z różnych stron świata
Cudzoziemcy - chcą tu być
Polacy wobec obcokrajowców
W poszukiwaniu pracy i godnego życia
Wiele kultur ? wielu ludzi
Wszystkie strony

Cudzoziemcy - chcą tu być

Struktura etniczna Polski jest zupełnie inna niż większości społeczeństw zachodnioeuropejskich. Te ostatnie uznać można za wielokulturowe, zaś w Polsce nadal mamy do czynienia z przewagą jednej grupy etnicznej. Do końca lat osiemdziesiątych XX wieku, Polska nie była dla obcokrajowców miejscem interesującym do osiedlania się na stałe. Zmiana nastąpiła dopiero w latach dziewięćdziesiątych. Zaczęto otwierać granice, co zapoczątkowało pierwsze większe fale migracji. Na dynamikę napływu cudzoziemców do Polski znaczący wpływ miała sytuacja polityczna i ekonomiczna na terenach byłego Związku Sowieckiego. Skala imigracji wzrosła po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej. Polska stała się wówczas celem imigrantów ? wcześniej będąc krajem tranzytowym w drodze na Zachód. Otwarcie granic i rynku pracy dla obywateli Polski w państwach Unii Europejskiej spowodowało masowe wyjazdy Polaków do innych państw. Powstała luka na rynku krajowym. Większość przybywających do Polski imigrantów wypełnia tę lukę.

Wśród znanych z teorii typów imigracji, w Polsce zanotowano wszystkie:

  1. napływ przybyszów w ramach tzw. ?ruchów wahadłowych? (napływ ?petty trawers?) z krajów sąsiednich, a zwłaszcza byłego ZSRR;
  2. przepływ migrantów tranzytowych;
  3. napływ uchodźców (głównie z Czeczenii oraz z krajów azjatyckich: Sri Lanki, Bangladeszu, Afganistanu, Pakistanu);
  4. imigracje ?na stałe? (zarówno ze Wschodu jak i Zachodu);
  5. napływ cudzoziemców w ramach ruchu wizowego;
  6. napływ wysoko wyspecjalizowanej kadry z Zachodu.

Choć oficjalnych danych nie ma, to według różnych szacunków w Warszawie mieszka już 150 tys. cudzoziemców (dane z września 2008r.). Anglicy, Rosjanie, Litwini, Wietnamczycy, Chińczycy, Hindusi, Ormianie i imigranci z państw afrykańskich, jeszcze kilka lat temu byli egzotycznym elementem wzbudzającym ciekawość. Dziś wtopili się w społeczność stolicy.

Przed II wojną światową obok Polaków mieszkali w Warszawie m.in. Żydzi, Niemcy, Rosjanie. Odsetek mieszkańców innej narodowości wynosił wówczas ok. 40%. Dziś, to zaledwie 9% (przyjmując 150 tys. cudzoziemców). Przyjeżdżają tu z różnych powodów. Jedni mają tu rodzinę, inni załatwiają tu różne interesy. Są też tacy co wybrali się tu jako turyści lub chcą tu studiować. Jeszcze innych ściągnęła tu możliwość pracy, bądź rzucił ich tu los. Większość zostaje tu na stałe, bo wybrali Warszawę na swój nowy dom. Można ich spotkać w różnych miejscach. Są widoczni i aktywni. Świadczą o tym różne imprezy i wydarzenia, m.in. Dni Jedności Afrykańskiej, Festiwal Skrzyżowanie Kultur, Festiwale Filmów Wietnamskich, Wielokulturowe Street Party i wiele innych.

Obcokrajowcy najchętniej osiedlają się na Pradze, na Ochocie, w Śródmieściu i w podwarszawskiej Wólce Kosowskiej. W sierpniu 2008r. do urzędu pracy wpłynęło ok. 1300 oświadczeń o zamiarze zatrudnienia obcokrajowca. Największą grupę wśród ubiegających się o pracę stanowili Ukraińcy, Białorusini i Rosjanie.

Charakterystyczną grupą imigrantów w Polsce są repatrianci z państw dawnego Związku Radzieckiego, w tym zaś szczególnie z Kazachstanu. Zgodnie z uchwała z 1996 roku w sprawie repatriacji, osoby które udowodnią polskie pochodzenie i dostaną zaproszenie od lokalnych władz samorządowych otrzymują karty stałego pobytu i wizy repatriacyjne. Po przyjeździe do Polski przyznane jest im automatycznie polskie obywatelstwo. W szczególnym przypadku repatriacji z Kazachstanu, proces powrotu do Polski co najmniej kilkudziesięciu tysięcy osób, wychowanych w systemie komunistycznym mieszkańców Azji, nie znających języka polskiego, nie znających w zdecydowanej większości historii, kultury i religii ojczyzny przodków jest procesem niezwykle skomplikowanym. Pociąga on za sobą problemy związane z jednej strony z procesem adaptacji i integracji tych ludzi w społeczeństwie polskim z drugiej zaś, problemy związane z akceptacją ich ?inności? przez społeczeństwo.

Inny typ imigracji dotyczy cudzoziemców, którzy znaleźli się w Polsce lecz nie traktują jej jako kraju docelowego. Sądzą, że uda im się wyemigrować dalej na zachód, bądź powrócić na wschód. Nie są więc zainteresowani uzyskaniem karty stałego pobytu, lecz korzystają z pobytu na ?przedłużonej wizie?. Jak w większości krajów osoby te pozbawione są wielu praw, jak np. prawa do bezpłatnego kształcenia dzieci. Znaczna część z nich w ogóle rezygnuje z utrzymywania legalnego pobytu w Polsce.

Wśród imigrantów, którzy przebywają w Polsce legalnie wyróżnia się następujące grupy:

  1. osoby posiadające kartę stałego pobytu;
  2. osoby podejmujące legalnie zatrudnienie u polskiego pracodawcy;
  3. osoby posiadające zezwolenie na zamieszkanie na czas oznaczony, tzn. takie, które wykażą, że zachodzą okoliczności uzasadniające ich zamieszkanie na terytorium Polski; okolicznościami takimi mogą być w szczególności: a) zatrudnienie, b) prowadzenie działalności gospodarczej, c) podjęcie nauki, d) zawarcie związku małżeńskiego z obywatelem polskim lub cudzoziemcem posiadającym zezwolenie na osiedlenie się;
  4. osoby przybywające z zagranicy na pobyt stały.

Poza osiadłą w Polsce od dawna grupą należącą do mniejszości narodowych, Ormianie są jedną z największych grup nowej imigracji. W odróżnieniu od przybyszów z innych regionów byłego Związku Radzieckiego, część Ormian wybiera Polskę jako kraj docelowy lecz większość z nich przebywa w Polsce nielegalnie. Ze sposobów, w jaki Ormianie organizują sobie w Polsce życie, nie wynika jednak, aby ten nieuregulowany formalnie status stanowił jakąś szczególną przeszkodę w osiąganiu względnej stabilizacji materialnej i życiowej. Wręcz przeciwnie, taki status ma swoje zalety, m.in. pozwala utrzymywać całą prowadzoną działalność gospodarczą w szarej strefie, a tym samym zwiększając jej opłacalność. W szczególnie trudnej sytuacji są rodziny wielodzietne, mające dzieci w wieku szkolnym. Nie wszystkie dzieci ormiańskie przyjmowane są do polskich szkół, więc wiele rodzin decyduje się na pozostawienie dzieci w Armenii pod opieką najbliższych lub pod opieką jednego z rodziców, gdy drugi wyjeżdża zagranicę. Ormian można spotkać w wielu miastach Polski. Ich liczbę szacuje się na 40 ? 80 tysięcy. Największe ich skupiska koncentrują się wokół Warszawy, Krakowa i Gliwic. Trzymają się razem, są solidarni i dzięki temu postrzegani są jako silna społeczność, zdolna do obrony przed napaściami w ze strony lokalnego świata przestępczego lub innych obcokrajowców.

W niektórych miejscowościach Ormianie zdominowali bazarowy handel artykułami odzieżowymi i obuwiem. Część z nich zajmuje się zaopatrzeniem lecz liczniejsza grupa prowadzi handel. Bez większego problemu wynajmują mieszkania, zazwyczaj znajdujące się w sąsiedztwie. Za jedną z kluczowych spraw Ormianie za jedną z kluczowych spraw Ormianie uznają naukę języka polskiego. Ponieważ większość z nich to osoby wykształcone, o różnych zainteresowaniach i potrzebach poszerzania wiedzy i obcowania z kulturą. Dlatego ich zasób słów nie ogranicza się jedynie do podstawowych zwrotów bazarowych. Powszechne jest także oglądanie polskiej telewizji, słuchanie radia, jak również, chociaż w mniejszym stopniu, czytanie prasy. Wielką wagę przywiązuje się również do zachowania poziomu życia na pewnym ?godnym? poziomie. Widoczne jest to we wzajemnym odnoszeniu się do siebie, pielęgnowaniu stosunków rodzinnych, zachowywaniu obyczajów. Czy Ormianie traktują Polskę jako kraj tranzytowy? W zasadzie nie. Ci, którzy nie chcą się w Polsce osiedlić nie myślą o wyjeździe do bardziej atrakcyjnego kraju, ale o powrocie do ojczyzny. Ormianie wykazują największą z pośród wszystkich grup imigranckich skłonność do integracji ze społecznością polską. Adaptują się do warunków polskich, podejmują pracę zarobkową oraz są otwarci na polską kulturę. Imigranci z Armenii, gdyby mogli zalegalizować swój pobyt, staliby się prawdopodobnie bardzo prężną grupą mniejszościową tak jak to ma miejsce we wszystkich tych krajach, w których mieszkają Ormianie.

Więcej na temat Ormian w Polsce znajdziesz: http://zakorzenianie.most.org.pl/

foto02

Dzieci imigrantów z Armenii handlujących na błoniach przy Stadionie Dziesięciolecia w Warszawie
(fot. Jolanta Pawlak)

Obywatele innych państwa byłego Związku Radzieckiego przybywający do Polski, to przede wszystkim Ukraińcy i Białorusini. Znacznie mniejszą grupą są Rosjanie, Mołdawianie i mieszkańcy republik nadbałtyckich - Litwy, Łotwy, Estonii. Jednak tylko nieliczna grupa obywateli Ukrainy wykazuje zainteresowanie osiedleniem się w Polsce na stałe. Celem ich przyjazdów jest handel lub praca sezonowa, głównie w budownictwie i rolnictwie. W niektórych przypadkach wyjazdy do Polski przynoszą bardzo wysokie dochody. Te przypadki należą jednak ciągle do rzadkości. Zdecydowana większość migracji ma charakter wahadłowy. Migracje te są przede wszystkim sposobem na przetrwanie głębokiego kryzysu ekonomicznego, który dotknął większość gospodarstw domowych na Białorusi i Ukrainie. Specyfiką tych strategii migracyjnych jest powstawanie swego rodzaju międzynarodowej korporacji wytwórczo-handlowej, której ogniwami są obok zakładów działających w szarej strefie, systemu bazarów (od wielkich hurtowych czy quasi-hurtowych do małych lokalnych), setki tysięcy drobnych przewoźników, wywożących te towary za wschodnią granicę. Wokół tego powstała cała sfera usług - noclegowych, gastronomicznych i transportowych. Cały ten system złożonych polsko-wschodnich powiązań uzyskał znamiona stabilności i trwałości. Strategia migracji wahadłowej, ma znamiona pewnego ?zamkniętego? sposobu postępowania. Migrujący w ten sposób obywatele wschodnich republik, traktują ten sposób migracji jako pewien trwały, zrutynizowany sposób postępowania. Ci migranci zachowują się tak, jak lojalni i zdyscyplinowani pracownicy pewnego przedsiębiorstwa, chociaż nie wiąże ich z nim żaden formalny stosunek pracy. Decyzje o podejmowaniu pracy legalnej czy nielegalnej w Polsce podejmują zazwyczaj osoby mniej przedsiębiorcze i mniej wykształcone, jak również też te, które utraciły bądź nigdy nie posiadały w miejscu stałego zamieszkania stałego miejsca zatrudnienia.

Poza obywatelami państw wywodzących się z byłego Związku Radzieckiego znaczącą grupę imigrantów tworzą w Polsce Chińczycy. Zajmują się oni głównie handlem hurtowym. Stanowią często pierwsze ogniwo w łańcuchu handlowym. Konkurentami dla nich są przede wszystkim Wietnamczycy, choć skala ich przedsięwzięć handlowych jest ? w porównaniu z inicjatywami Chińczyków ? znacznie mniejsza.

Dla przybyszów z Azji, Polska nie jest interesującym krajem, a decyzja o przyjeździe tutaj wynika nie z chęci osiedlenia się w Polsce. Polska traktowana jest jak etap w drodze do bardziej rozwiniętych państw zachodnich. Przyjeżdżają tu raczej służbowo, żeby zarobić na dalszą podróż.

Wśród Azjatów zamieszkujących w Polsce dominują Wietnamczycy. Przedstawiciele tej grupy narodowościowej zajmują się różnymi formami działalności, zróżnicowany jest również ich status formalno-prawny. Wietnamscy imigranci rekrutują się w znaczącej części ze studentów, którzy przed rokiem 1989 studiowali na polskich uczelniach. Zazwyczaj wywodzą się z wykształconych rodzin zajmujących wysoki status społeczny w wietnamskim społeczeństwie i wyższy status materialny. Wietnamczycy wyjeżdżający na studia zagraniczne byli już drugim pokoleniem wyjeżdżających z kraju po wykształcenie. Sprawdzona przez rodziców strategia stosowana jest więc również przez następne pokolenie. Większa niż w innych krajach postsocjalistycznych skłonność Wietnamczyków do pozostawania właśnie w Polsce, ma zapewne różne przyczyny. Trudno na przykład zbagatelizować fakt, że wielu mężczyzna ? przeważających wśród wielu roczników studentów wietnamskich ? zawarło związki małżeńskie z Polskami. Mieszane, polsko-wietnamskie małżeństwa (wyjątkiem od reguły są tutaj przypadki, gdy małżonkiem jest Polak, a żoną Wietnamka), nie oznaczają jednak integracji Wietnamczyków z Polakami. Dzieci z takich małżeństw łatwo się adaptują w polskich szkołach, ale ich ojcowie w swoich kontaktach zawodowych i towarzyskich korzystają w zasadzie jedynie z wietnamskich sieci powiązań. Prawdopodobieństwo zawarcia małżeństwa mieszanego było stosunkowo duże wśród populacji studentów wietnamskich, obracających się na co dzień w środowisku polskim, jest natomiast znikome wśród Wietnamczyków, którzy pojawili się w Polsce w innych okolicznościach. Istotną przyczyną pozostawania Wietnamczyków w Polsce jest również ich lepsze samopoczucie niż w innych krajach. Nie spotykają się tutaj raczej z jawnymi przejawami niechęci i agresji, jak to ma miejsce np. w Niemczech. Wielu Wietnamczyków, którzy zaczynali swój pobyt w Europie (studia, praca na kontrakcie) w innych krajach niż Polska, zdecydowało się na migrację do Polski, np. z Bułgarii, byłego ZSRR czy Niemiec Wschodnich. Przyczyną, w niektórych przypadkach, była restrykcyjna polityka władz, w pozostałych - dążenie do znalezienia lepszych warunków do życia i prowadzenia działalności gospodarczej, a takie właśnie są w Polsce.

foto03

Młody Wietnamczyk ? sprzedawca odzieży sportowej na Stadionie Dziesięciolecia w Warszawie
(fot. Jolanta Pawlak)

Trudno tutaj dokładnie rozpoznać motywacje, jednak w podobnym stopniu mógł to być nie tyle wybór lepszego miejsca, ile ucieczka od kryzysu w krajach wcześniejszego pobytu. Między osiedleniem się w Polsce, a wyjazdem z Wietnamu był zatem często etap pośredni. Większość tych Wietnamczyków, którzy byli zatrudnieni w byłych krajach socjalistycznych na stanowiskach robotniczych zasila szeregi ?detalistów? w Polsce. Tylko nielicznym udaje się ominąć ten etap i założyć własną działalność gastronomiczną, co wydaje się być o wiele bardziej atrakcyjne i gwarantujące większą stabilizację materialną. Powrót do kraju to dla wielu Wietnamczyków ostateczność lub wynik represji.

Decyzja o pozostawaniu w Polsce ma również inne, pozaekonomiczne przyczyny. Niebagatelne znaczenie wydaje się mieć fakt, że w Polsce diaspora wietnamska liczy ponad 40 tys. osób. Duża grupa rodaków stanowiących wsparcie dla nowoprzybyłych jest ważnym atutem Polski i Warszawy. Warszawa widziana jest przez wielu Wietnamczyków jako zachodnie miasto, gdzie możliwości lepszego, ciekawszego i swobodnego życia są większe niż w Wietnamie. Wiele jest również przykładów udanych karier życiowych w Polsce - odniesionego sukcesu materialnego. Tysiące Wietnamczyków, ofiar politycznych represji, opuszcza ojczyznę i szuka szczęścia, lub choćby jego namiastki za granicami kraju. Wielu z nich wybiera Polskę.

Więcej o Wietnamczykach w Warszawie w specjalnym artykule oraz na stronach:

http://nigdywiecej.org.pl/, http://www.szukamypolski.com/sasiedzi/wietnamczycy.php

Dużą grupę imigrantów przebywających w Warszawie czasowo stanowią pracownicy zachodnioeuropejskich i amerykańskich korporacji. Obecność zagranicznego kapitału w Polsce wiąże się również z zatrudnianiem tutaj pracowników zagranicznych, którzy są zazwyczaj zaangażowani są w fazie tworzenia przedstawicielstwa, a także podczas rozwoju firmy. W odniesieniu do osób zatrudnionych na wyższych stanowiskach zazwyczaj jest to wynik bezpośredniego delegowania przez macierzystą firmę.

Przyjazd do Polski i podjęcie tutaj pracy przez przedstawicieli i pracowników zachodnich korporacji, banków i innych firm nie jest postrzegane jako jednoznacznie korzystne z punktu widzenia planowanej kariery zawodowej. Panuje zgoda co do tego, że pobyt w Polsce jest rodzajem mile widzianej przez pracodawców praktyki zagranicznej. Jednak pobyt tutaj nie powinien trwać zbyt długo, gdyż może to wiązać się z ryzykiem utraty oglądu sytuacji w macierzystym kraju oraz stagnacją zawodową. Ze względu na niższe koszty utrzymania i porównywalne zarobki, pobyt w Polsce jest okazją do zaoszczędzania znacznej ilości środków, traktowanych jako zabezpieczenie na przyszłość lub umożliwienie podjęcia bardziej kosztownych inwestycji w miejscu stałego zamieszkania. Czynnikiem przemawiającym za podejmowaniem pracy w Polsce jest brak bezwzględnej konkurencji występującej w miejscu stałego zamieszkania, bo pracy i miejsca jest tu dość. Występuje nawet nieznana w krajach pochodzenia pomoc i solidarność.

Przebywający w Polsce obywatele państw afrykańskich, to zazwyczaj osoby, które korzystają lub korzystały z programów stypendialnych, umożliwiających podjęcie studiów w Polsce. Z afrykańskiej perspektywy Polska uchodziła za kraj europejski. Studiowanie tutaj traktowane było zatem w podobnych kategoriach jak w innych krajach europejskich (aczkolwiek na swego rodzaju liście rankingowej Polska znajdowała się na znacznie niższej pozycji niż kraje zachodnioeuropejskie). W Polsce można było jednak, jak w innych krajach socjalistycznych, uzyskać stypendium fundowane przez władze, natomiast za studia w krajach zachodnich trzeba było z reguły płacić. Dla większości imigrantów z Afryki, decyzja o pozostaniu w Polsce nie była łatwa, ze względu na ksenofobiczne zachowania i nieprzyjazne nastawienie Polaków do ciemnoskórych obcokrajowców. Jednak mężczyźni pochodzący z Afryki zawierali małżeństwa z Polkami, co umożliwiało legalizację pobytu i podjęcie zazwyczaj dobrze płatnej płacy. Nie widać jednak żadnej skłonności imigrantów z Afryki do wykorzystania swej pozycji do tworzenia afrykańskich sieci powiązań w Polsce.

Więcej informacji na stronach: http://afryka.org/, http://www.prokultura.com.pl/p5.htm

Warunki funkcjonowania imigranta w kraju przyjmującym oraz stopień jego adaptacji do nowych warunków zależy od indywidualnych cech jego osobowości, m.in. od odporności na stres, ambicji, skłonności do podejmowania ryzyka, wytrwałości i konsekwencji w postępowaniu itp. Jednakże, oprócz jednostkowych różnic psychologicznych, istnieje grupa tzw. czynników strukturalnych ? niezależnych od imigranta, gdyż stanowią one element kontekstu społecznego wpływającego na funkcjonowanie imigranta w kraju pobytu oraz decydują o prawdopodobieństwie jego powrotu do kraju pochodzenia, osiedlenia się w kraju pobytu, bądź kontynuowania migracji. Do najważniejszych tego typu czynników należą:

  1. Sytuacja społeczno-ekonomiczno-polityczna w kraju pochodzenia (lub grupy etnicznej imigranta) determinująca możliwość zakończenia migracji i powrotu do kraju pochodzenia. Jeśli migracja była środkiem polepszenia sytuacji materialnej lub wykorzystania nadarzających się szans (migracja ?do?) to należy przyjąć, że o pozostawaniu w kraju pobytu decydują inne kryteria niż w przypadku migracji wymuszonej obiektywnym (lub subiektywnym) zagrożeniem życia lub wolności osobistej w kraju pochodzenia (migracja ?od?). Konieczność pozostawania poza granicami kraju i unikania wszelkich sytuacji grożących np. deportacją wpływa zarówno na kryteria ?racjonalności? zachowań w kraju pobytu, jak i repertuar dostępnych taktyk adaptacyjnych.
  2. Dystans geograficzny oraz związany z nim dystans kulturowy miedzy krajem pochodzenia a krajem pobytu.
  3. Kapitał imigranta w trzech formach: kapitału ekonomicznego (czyli środków finansowych jakie przywozi ze sobą); kapitału społecznego (sieci osób gotowych mu pomóc w kraju przyjmującym) oraz kapitału kulturowego, do którego w przypadku imigrantów zaliczyć należy znajomość języka kraju przyjmującego, jego kultury oraz obowiązujących w nim przepisów prawnych.
  4. Planowana długość pobytu, która w znacznym stopniu uzależniona jest od fazy życia (oraz związanych z nią obciążeń rodzinnych).

Istotnym czynnikiem warunkującym funkcjonowanie imigranta w kraju przyjmującym jest dominujące w nim nastawienie do obcokrajowców. Z badań Demoskopu ? jednego z polskich ośrodków badania opinii publicznej - wynika, że osób, które nie zgadzają się na osiedlenie się w Polsce żadnej grupy imigrantów oraz takich, które pozwoliłyby zamieszkać w naszym kraju wszystkim z wymienionym w badaniu rodzajom przybyszów jest bardzo niewiele. Największa grupa badanych przychyla się do obecności niektórych kategorii imigrantów. Prawdopodobnie związane z tym jest także to, że wielu Polaków nie ma opinii o korzystności przyjazdów ?przybyszów? czy ?migrantów?. Odwiedzający nasz kraj cudzoziemcy to zróżnicowana etnicznie i kulturowo grupa. Różne też są przyczyny przyjazdu i efekty pobytu poszczególnych jej przedstawicieli. Dlatego Polacy nie mający kontaktu z tym zjawiskiem nie potrafią zająć zdecydowanego stanowiska w tej sprawie.

Więcej na ten temat: http://www.mighealth.net/pl/images/b/b9/Raport1.pdf



Poprawiony: 19 października 2010
 
© Zabi