english


faniMani


Większość ? mniejszość, my ? oni, swoi ? obcy
Spis treści
Większość ? mniejszość, my ? oni, swoi ? obcy
Mniejszości narodowe i etniczne
Uchodźcy z różnych stron świata
Cudzoziemcy - chcą tu być
Polacy wobec obcokrajowców
W poszukiwaniu pracy i godnego życia
Wiele kultur ? wielu ludzi
Wszystkie strony

Na tle krajów współczesnej Europy Polska przedstawia się jako kraj wyjątkowo jednorodny etnicznie i narodowościowo.

Obcy, czyli mniejszość

Żyją obok nas. Spotykamy ich na ulicy, w sklepie, w szkole. Mijamy ich nie zastanawiając się kim są, czym się zajmują, ale zwykle traktujemy ich jak obcych - bo są inni. Mówią niezrozumiałym dla nas językiem, obchodzą inne niż my święta. Są ?mniejszością?, a my ?większością?. ?Większość? zawsze decyduje, jest wzorem, standardem społecznej rzeczywistości. ?Mniejszość? oznacza coś odmiennego, egzotycznego, nie mieszczącego się w przyjętym wzorze. ?Mniejszość? może należeć do grupy narodowej lub etnicznej od wieków zamieszkującej Polskę i mieć polskie obywatelstwo. Inna ?mniejszość? ma status uchodźcy. Należą do niej obcokrajowcy, którzy w obawie przed prześladowaniami z powodu rasy, religii, narodowości, przynależności do grupy społecznej lub poglądów politycznych wyjechali ze swojego kraju i ze względu na represje, które mogą ich tam spotkać nie chcą lub nie mogą wrócić do ojczyzny. ?Mniejszością? są również imigranci, czyli obcokrajowcy, którzy w sposób legalny lub nielegalny znaleźli się na terytorium Polski, chcą tu zostać na jakiś czas lub na stałe, chcą tu pracować lub uczyć się.


Mniejszości narodowe i etniczne

Polskie prawo wyróżnia dwie kategorie mniejszości: mniejszość narodową i etniczną. Zgodnie z definicją, która zawarta została w art. 2 ustawy z dnia 6 stycznia 2005 roku o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym (Dz.U. z 2005 r. Nr 17, poz. 141), przez mniejszość narodową należy rozumieć grupę obywateli polskich, która spełnia łącznie następujące warunki:

  1. jest mniej liczebna od pozostałej części ludności Rzeczypospolitej Polskiej;
  2. w sposób istotny odróżnia się od pozostałych obywateli językiem, kulturą lub tradycją;
  3. dąży do zachowania swojego języka, kultury lub tradycji;
  4. ma świadomość własnej historycznej wspólnoty narodowej i jest ukierunkowana na jej wyrażanie i ochronę;
  5. jej przodkowie zamieszkiwali obecne terytorium Rzeczypospolitej Polskiej od co najmniej 100 lat;
  6. utożsamia się z narodem zorganizowanym we własnym państwie.

Mniejszością etniczną - w rozumieniu ustawy, jest grupa obywateli polskich, która spełnia łącznie następujące warunki:

  1. jest mniej liczebna od pozostałej części ludności Rzeczypospolitej Polskiej;
  2. w sposób istotny odróżnia się od pozostałych obywateli językiem, kulturą lub tradycją;
  3. dąży do zachowania swojego języka, kultury lub tradycji;
  4. ma świadomość własnej historycznej wspólnoty etnicznej i jest ukierunkowana na jej wyrażanie i ochronę;
  5. jej przodkowie zamieszkiwali obecne terytorium Rzeczypospolitej Polskiej od co najmniej 100 lat;
  6. nie utożsamia się z narodem zorganizowanym we własnym państwie.

Zgodnie z definicją ustawową Polskę zamieszkują przedstawiciele dziewięciu mniejszości narodowych: Białorusini, Czesi, Litwini, Niemcy, Ormianie, Rosjanie, Słowacy, Ukraińcy i Żydzi oraz czterech mniejszości etnicznych: karaimskiej, łemkowskiej, romskiej i tatarskiej.

Ponadto teren województwa pomorskiego zamieszkują Kaszubi, społeczność posługująca się językiem regionalnym.

W Warszawie najliczniejszą grupą etniczną są Romowie. W kilku warszawskich szkołach realizowany jest program edukacyjny na rzecz społeczności romskiej. Bierze w nim udział ok. 260 uczniów. W program zaangażowani są również romscy asystenci. Jednak nie wszystkie romskie dzieci chodzą do szkoły.

Charakterystyka mniejszości narodowych i etnicznych w Polsce znajduje się na stronie:

http://www.mswia.gov.pl/portal/pl/61/37/

Ustawa o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym zamieszczona została na stronie:

http://www.mswia.gov.pl/portal/pl/178/2958/

Ustawa_o_mniejszosciach_narodowych_i_etnicznych_oraz_o_jezyku_regionalnym.html

Więcej o Romach na stronie: http://khamoro.bravehost.com/index.html


Uchodźcy z różnych stron świata

Obcokrajowiec, który z różnych względów chciałby uzyskać w Polsce status uchodźcy musi osobiście złożyć w tej sprawie wniosek do Prezesa Urzędu do Spraw Repatriacji i Cudzoziemców, za pośrednictwem komendanta placówki Straży Granicznej. Wniosek powinien być złożony podczas kontroli granicznej przy wjeździe na terytorium Polski, jeżeli cudzoziemiec nie posiada prawa wjazdu na terytorium Polski, albo u komendanta oddziału Straży Granicznej, obejmującego swoim terytorialnym zasięgiem działania m.st. Warszawy. We wniosku podaje się kraj pochodzenia cudzoziemca oraz powody uzasadnionej obawy przed prześladowaniem z powodu rasy, religii, narodowości, przynależności do określonej grupy społecznej lub z powodu poglądów politycznych. Powinna też zawierać opis sytuacji osoby starającej się o status uchodźcy, przedstawiać wszystkie okoliczności potwierdzające obawę przed prześladowaniami w kraju pochodzenia. Informacje zawarte we wniosku powinny być pełne i wiarygodne, gdyż późniejsze powoływanie się na okoliczności, które nie zostały opisane we wniosku interpretowane jest na niekorzyść cudzoziemca i traktowane jako niewiarygodne. W konsekwencji może to oznaczać odmowę nadania statusu uchodźcy.

Według danych Urzędu do Spraw Repatriacji i Cudzoziemców, w 2003 roku złożono w Polsce 6909 wniosków o nadanie statusu uchodźcy. W 2003 roku status ten uzyskało 219 osób. Największa liczba osób ubiegająca się o status uchodźcy pochodziła z Federacji Rosyjskiej. Obywatele Rosji narodowości czeczeńskiej stanowili też jedyną dużą grupę narodowościową wśród osób uznanych za uchodźców. Status uchodźcy nadano również obywatelom Białorusi, Gruzji, Afganistanu, jednak w mniejszej liczbie ? zaś w nielicznych przypadkach ? obywatelom Kuby, Chin, Uzbekistanu, Wietnamu, Somalii, Konga czy Palestyńczykom nie posiadającym obywatelstwa. W 2004 r. o status uchodźcy w Polsce wystąpiło 8079 osób, z czego 315 uzyskało status uchodźcy, natomiast 846 osób zgodę na pobyt tolerowany.

W 2005 roku Urząd do Spraw Repatriacji i Cudzoziemców przyjął łącznie 6860 wniosków o przyznanie statusu uchodźcy. W ciągu roku jedynie 335 osób otrzymało w Polsce status uchodźcy. 1822 osoby uzyskały zgodę na pobyt tolerowany. Wnioskodawcy pochodzili z 50 różnych państw, ponad 90% z nich przybyło do Polski z Czeczenii (6244 osoby). Dość liczne grupy osób ubiegających się o status przybyły też do Polski z Ukrainy (84 osoby), Białorusi (82), Pakistanu (69), Gruzji (47) i Indii (36). Osoby ubiegające się o status uchodźcy w Polsce są bardzo młodzi. Prawie połowa z nich nie ukończyła jeszcze 18 lat, a 20% to dzieci poniżej 4 roku życia. Znakomita większość osób (aż 98%), które uzyskały w Polsce ochronę w 2005 roku pochodzi z Czeczenii ? aż 305 osób z ogólnej liczby 335 uznanych uchodźców to obywatele Rosji narodowości czeczeńskiej.

Spośród licznej grupy Wietnamczyków przebywających w Polsce i starających się o status uchodźcy, otrzymała ten status tylko jedna osoba. Obywatele komunistycznego Wietnamu, prześladowani za działalność opozycyjną w swoim kraju, szukają wolności w innych państwach. Do Polski przyjeżdżają najczęściej nielegalnie. Polska, a głównie Warszawa, stała się ich celem i wiążą z nią swoją dalszą przyszłość. Dzieje się tak pomimo, że Polska nie traktuje uciekinierów z Wietnamu życzliwie. Przybysze przez ?zieloną granicę? nie mają możliwości legalizacji pobytu. Zaś ci, którzy mieszkają tu dłużej, tracą masowo karty, uprawniające do legalnego życia nad Wisłą. W Wietnamie, wskutek korupcji, paszport można uzyskać względnie łatwo. O polską wizę jest jednak niesłychanie trudno. Uciekinierzy z Wietnamu starający się w Polsce o status uchodźcy lub prawo pobytu są przesłuchiwani tutaj przez funkcjonariuszy wietnamskiej służby bezpieczeństwa. Podstawę do prowadzenia przesłuchań daje umowa o wzajemnym przekazywaniu obywateli zawarta w 2004 roku pomiędzy Polską a Socjalistyczną Republiką Wietnamu. Pozawala ona ?w uzasadnionych przypadkach upoważnić przedstawicielstwo dyplomatyczne lub urząd konsularny? do ?przesłuchiwania osób?. Jak to możliwe, że zawarliśmy taką umowę z państwem, które łamie prawa człowieka?

foto01

Kopia Latającego Smoka w Centrum Kultury Wietnamskiej w Warszawie
(foto. Jolanta Pawlak)

Więcej na temat uchodźców w REFUGEE PL: http://www.refugee.pl/

Na podstawie: http://bip.men.gov.pl/akty_prawne/rozporzadzenie_010207_uzasadnienie


Cudzoziemcy - chcą tu być

Struktura etniczna Polski jest zupełnie inna niż większości społeczeństw zachodnioeuropejskich. Te ostatnie uznać można za wielokulturowe, zaś w Polsce nadal mamy do czynienia z przewagą jednej grupy etnicznej. Do końca lat osiemdziesiątych XX wieku, Polska nie była dla obcokrajowców miejscem interesującym do osiedlania się na stałe. Zmiana nastąpiła dopiero w latach dziewięćdziesiątych. Zaczęto otwierać granice, co zapoczątkowało pierwsze większe fale migracji. Na dynamikę napływu cudzoziemców do Polski znaczący wpływ miała sytuacja polityczna i ekonomiczna na terenach byłego Związku Sowieckiego. Skala imigracji wzrosła po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej. Polska stała się wówczas celem imigrantów ? wcześniej będąc krajem tranzytowym w drodze na Zachód. Otwarcie granic i rynku pracy dla obywateli Polski w państwach Unii Europejskiej spowodowało masowe wyjazdy Polaków do innych państw. Powstała luka na rynku krajowym. Większość przybywających do Polski imigrantów wypełnia tę lukę.

Wśród znanych z teorii typów imigracji, w Polsce zanotowano wszystkie:

  1. napływ przybyszów w ramach tzw. ?ruchów wahadłowych? (napływ ?petty trawers?) z krajów sąsiednich, a zwłaszcza byłego ZSRR;
  2. przepływ migrantów tranzytowych;
  3. napływ uchodźców (głównie z Czeczenii oraz z krajów azjatyckich: Sri Lanki, Bangladeszu, Afganistanu, Pakistanu);
  4. imigracje ?na stałe? (zarówno ze Wschodu jak i Zachodu);
  5. napływ cudzoziemców w ramach ruchu wizowego;
  6. napływ wysoko wyspecjalizowanej kadry z Zachodu.

Choć oficjalnych danych nie ma, to według różnych szacunków w Warszawie mieszka już 150 tys. cudzoziemców (dane z września 2008r.). Anglicy, Rosjanie, Litwini, Wietnamczycy, Chińczycy, Hindusi, Ormianie i imigranci z państw afrykańskich, jeszcze kilka lat temu byli egzotycznym elementem wzbudzającym ciekawość. Dziś wtopili się w społeczność stolicy.

Przed II wojną światową obok Polaków mieszkali w Warszawie m.in. Żydzi, Niemcy, Rosjanie. Odsetek mieszkańców innej narodowości wynosił wówczas ok. 40%. Dziś, to zaledwie 9% (przyjmując 150 tys. cudzoziemców). Przyjeżdżają tu z różnych powodów. Jedni mają tu rodzinę, inni załatwiają tu różne interesy. Są też tacy co wybrali się tu jako turyści lub chcą tu studiować. Jeszcze innych ściągnęła tu możliwość pracy, bądź rzucił ich tu los. Większość zostaje tu na stałe, bo wybrali Warszawę na swój nowy dom. Można ich spotkać w różnych miejscach. Są widoczni i aktywni. Świadczą o tym różne imprezy i wydarzenia, m.in. Dni Jedności Afrykańskiej, Festiwal Skrzyżowanie Kultur, Festiwale Filmów Wietnamskich, Wielokulturowe Street Party i wiele innych.

Obcokrajowcy najchętniej osiedlają się na Pradze, na Ochocie, w Śródmieściu i w podwarszawskiej Wólce Kosowskiej. W sierpniu 2008r. do urzędu pracy wpłynęło ok. 1300 oświadczeń o zamiarze zatrudnienia obcokrajowca. Największą grupę wśród ubiegających się o pracę stanowili Ukraińcy, Białorusini i Rosjanie.

Charakterystyczną grupą imigrantów w Polsce są repatrianci z państw dawnego Związku Radzieckiego, w tym zaś szczególnie z Kazachstanu. Zgodnie z uchwała z 1996 roku w sprawie repatriacji, osoby które udowodnią polskie pochodzenie i dostaną zaproszenie od lokalnych władz samorządowych otrzymują karty stałego pobytu i wizy repatriacyjne. Po przyjeździe do Polski przyznane jest im automatycznie polskie obywatelstwo. W szczególnym przypadku repatriacji z Kazachstanu, proces powrotu do Polski co najmniej kilkudziesięciu tysięcy osób, wychowanych w systemie komunistycznym mieszkańców Azji, nie znających języka polskiego, nie znających w zdecydowanej większości historii, kultury i religii ojczyzny przodków jest procesem niezwykle skomplikowanym. Pociąga on za sobą problemy związane z jednej strony z procesem adaptacji i integracji tych ludzi w społeczeństwie polskim z drugiej zaś, problemy związane z akceptacją ich ?inności? przez społeczeństwo.

Inny typ imigracji dotyczy cudzoziemców, którzy znaleźli się w Polsce lecz nie traktują jej jako kraju docelowego. Sądzą, że uda im się wyemigrować dalej na zachód, bądź powrócić na wschód. Nie są więc zainteresowani uzyskaniem karty stałego pobytu, lecz korzystają z pobytu na ?przedłużonej wizie?. Jak w większości krajów osoby te pozbawione są wielu praw, jak np. prawa do bezpłatnego kształcenia dzieci. Znaczna część z nich w ogóle rezygnuje z utrzymywania legalnego pobytu w Polsce.

Wśród imigrantów, którzy przebywają w Polsce legalnie wyróżnia się następujące grupy:

  1. osoby posiadające kartę stałego pobytu;
  2. osoby podejmujące legalnie zatrudnienie u polskiego pracodawcy;
  3. osoby posiadające zezwolenie na zamieszkanie na czas oznaczony, tzn. takie, które wykażą, że zachodzą okoliczności uzasadniające ich zamieszkanie na terytorium Polski; okolicznościami takimi mogą być w szczególności: a) zatrudnienie, b) prowadzenie działalności gospodarczej, c) podjęcie nauki, d) zawarcie związku małżeńskiego z obywatelem polskim lub cudzoziemcem posiadającym zezwolenie na osiedlenie się;
  4. osoby przybywające z zagranicy na pobyt stały.

Poza osiadłą w Polsce od dawna grupą należącą do mniejszości narodowych, Ormianie są jedną z największych grup nowej imigracji. W odróżnieniu od przybyszów z innych regionów byłego Związku Radzieckiego, część Ormian wybiera Polskę jako kraj docelowy lecz większość z nich przebywa w Polsce nielegalnie. Ze sposobów, w jaki Ormianie organizują sobie w Polsce życie, nie wynika jednak, aby ten nieuregulowany formalnie status stanowił jakąś szczególną przeszkodę w osiąganiu względnej stabilizacji materialnej i życiowej. Wręcz przeciwnie, taki status ma swoje zalety, m.in. pozwala utrzymywać całą prowadzoną działalność gospodarczą w szarej strefie, a tym samym zwiększając jej opłacalność. W szczególnie trudnej sytuacji są rodziny wielodzietne, mające dzieci w wieku szkolnym. Nie wszystkie dzieci ormiańskie przyjmowane są do polskich szkół, więc wiele rodzin decyduje się na pozostawienie dzieci w Armenii pod opieką najbliższych lub pod opieką jednego z rodziców, gdy drugi wyjeżdża zagranicę. Ormian można spotkać w wielu miastach Polski. Ich liczbę szacuje się na 40 ? 80 tysięcy. Największe ich skupiska koncentrują się wokół Warszawy, Krakowa i Gliwic. Trzymają się razem, są solidarni i dzięki temu postrzegani są jako silna społeczność, zdolna do obrony przed napaściami w ze strony lokalnego świata przestępczego lub innych obcokrajowców.

W niektórych miejscowościach Ormianie zdominowali bazarowy handel artykułami odzieżowymi i obuwiem. Część z nich zajmuje się zaopatrzeniem lecz liczniejsza grupa prowadzi handel. Bez większego problemu wynajmują mieszkania, zazwyczaj znajdujące się w sąsiedztwie. Za jedną z kluczowych spraw Ormianie za jedną z kluczowych spraw Ormianie uznają naukę języka polskiego. Ponieważ większość z nich to osoby wykształcone, o różnych zainteresowaniach i potrzebach poszerzania wiedzy i obcowania z kulturą. Dlatego ich zasób słów nie ogranicza się jedynie do podstawowych zwrotów bazarowych. Powszechne jest także oglądanie polskiej telewizji, słuchanie radia, jak również, chociaż w mniejszym stopniu, czytanie prasy. Wielką wagę przywiązuje się również do zachowania poziomu życia na pewnym ?godnym? poziomie. Widoczne jest to we wzajemnym odnoszeniu się do siebie, pielęgnowaniu stosunków rodzinnych, zachowywaniu obyczajów. Czy Ormianie traktują Polskę jako kraj tranzytowy? W zasadzie nie. Ci, którzy nie chcą się w Polsce osiedlić nie myślą o wyjeździe do bardziej atrakcyjnego kraju, ale o powrocie do ojczyzny. Ormianie wykazują największą z pośród wszystkich grup imigranckich skłonność do integracji ze społecznością polską. Adaptują się do warunków polskich, podejmują pracę zarobkową oraz są otwarci na polską kulturę. Imigranci z Armenii, gdyby mogli zalegalizować swój pobyt, staliby się prawdopodobnie bardzo prężną grupą mniejszościową tak jak to ma miejsce we wszystkich tych krajach, w których mieszkają Ormianie.

Więcej na temat Ormian w Polsce znajdziesz: http://zakorzenianie.most.org.pl/

foto02

Dzieci imigrantów z Armenii handlujących na błoniach przy Stadionie Dziesięciolecia w Warszawie
(fot. Jolanta Pawlak)

Obywatele innych państwa byłego Związku Radzieckiego przybywający do Polski, to przede wszystkim Ukraińcy i Białorusini. Znacznie mniejszą grupą są Rosjanie, Mołdawianie i mieszkańcy republik nadbałtyckich - Litwy, Łotwy, Estonii. Jednak tylko nieliczna grupa obywateli Ukrainy wykazuje zainteresowanie osiedleniem się w Polsce na stałe. Celem ich przyjazdów jest handel lub praca sezonowa, głównie w budownictwie i rolnictwie. W niektórych przypadkach wyjazdy do Polski przynoszą bardzo wysokie dochody. Te przypadki należą jednak ciągle do rzadkości. Zdecydowana większość migracji ma charakter wahadłowy. Migracje te są przede wszystkim sposobem na przetrwanie głębokiego kryzysu ekonomicznego, który dotknął większość gospodarstw domowych na Białorusi i Ukrainie. Specyfiką tych strategii migracyjnych jest powstawanie swego rodzaju międzynarodowej korporacji wytwórczo-handlowej, której ogniwami są obok zakładów działających w szarej strefie, systemu bazarów (od wielkich hurtowych czy quasi-hurtowych do małych lokalnych), setki tysięcy drobnych przewoźników, wywożących te towary za wschodnią granicę. Wokół tego powstała cała sfera usług - noclegowych, gastronomicznych i transportowych. Cały ten system złożonych polsko-wschodnich powiązań uzyskał znamiona stabilności i trwałości. Strategia migracji wahadłowej, ma znamiona pewnego ?zamkniętego? sposobu postępowania. Migrujący w ten sposób obywatele wschodnich republik, traktują ten sposób migracji jako pewien trwały, zrutynizowany sposób postępowania. Ci migranci zachowują się tak, jak lojalni i zdyscyplinowani pracownicy pewnego przedsiębiorstwa, chociaż nie wiąże ich z nim żaden formalny stosunek pracy. Decyzje o podejmowaniu pracy legalnej czy nielegalnej w Polsce podejmują zazwyczaj osoby mniej przedsiębiorcze i mniej wykształcone, jak również też te, które utraciły bądź nigdy nie posiadały w miejscu stałego zamieszkania stałego miejsca zatrudnienia.

Poza obywatelami państw wywodzących się z byłego Związku Radzieckiego znaczącą grupę imigrantów tworzą w Polsce Chińczycy. Zajmują się oni głównie handlem hurtowym. Stanowią często pierwsze ogniwo w łańcuchu handlowym. Konkurentami dla nich są przede wszystkim Wietnamczycy, choć skala ich przedsięwzięć handlowych jest ? w porównaniu z inicjatywami Chińczyków ? znacznie mniejsza.

Dla przybyszów z Azji, Polska nie jest interesującym krajem, a decyzja o przyjeździe tutaj wynika nie z chęci osiedlenia się w Polsce. Polska traktowana jest jak etap w drodze do bardziej rozwiniętych państw zachodnich. Przyjeżdżają tu raczej służbowo, żeby zarobić na dalszą podróż.

Wśród Azjatów zamieszkujących w Polsce dominują Wietnamczycy. Przedstawiciele tej grupy narodowościowej zajmują się różnymi formami działalności, zróżnicowany jest również ich status formalno-prawny. Wietnamscy imigranci rekrutują się w znaczącej części ze studentów, którzy przed rokiem 1989 studiowali na polskich uczelniach. Zazwyczaj wywodzą się z wykształconych rodzin zajmujących wysoki status społeczny w wietnamskim społeczeństwie i wyższy status materialny. Wietnamczycy wyjeżdżający na studia zagraniczne byli już drugim pokoleniem wyjeżdżających z kraju po wykształcenie. Sprawdzona przez rodziców strategia stosowana jest więc również przez następne pokolenie. Większa niż w innych krajach postsocjalistycznych skłonność Wietnamczyków do pozostawania właśnie w Polsce, ma zapewne różne przyczyny. Trudno na przykład zbagatelizować fakt, że wielu mężczyzna ? przeważających wśród wielu roczników studentów wietnamskich ? zawarło związki małżeńskie z Polskami. Mieszane, polsko-wietnamskie małżeństwa (wyjątkiem od reguły są tutaj przypadki, gdy małżonkiem jest Polak, a żoną Wietnamka), nie oznaczają jednak integracji Wietnamczyków z Polakami. Dzieci z takich małżeństw łatwo się adaptują w polskich szkołach, ale ich ojcowie w swoich kontaktach zawodowych i towarzyskich korzystają w zasadzie jedynie z wietnamskich sieci powiązań. Prawdopodobieństwo zawarcia małżeństwa mieszanego było stosunkowo duże wśród populacji studentów wietnamskich, obracających się na co dzień w środowisku polskim, jest natomiast znikome wśród Wietnamczyków, którzy pojawili się w Polsce w innych okolicznościach. Istotną przyczyną pozostawania Wietnamczyków w Polsce jest również ich lepsze samopoczucie niż w innych krajach. Nie spotykają się tutaj raczej z jawnymi przejawami niechęci i agresji, jak to ma miejsce np. w Niemczech. Wielu Wietnamczyków, którzy zaczynali swój pobyt w Europie (studia, praca na kontrakcie) w innych krajach niż Polska, zdecydowało się na migrację do Polski, np. z Bułgarii, byłego ZSRR czy Niemiec Wschodnich. Przyczyną, w niektórych przypadkach, była restrykcyjna polityka władz, w pozostałych - dążenie do znalezienia lepszych warunków do życia i prowadzenia działalności gospodarczej, a takie właśnie są w Polsce.

foto03

Młody Wietnamczyk ? sprzedawca odzieży sportowej na Stadionie Dziesięciolecia w Warszawie
(fot. Jolanta Pawlak)

Trudno tutaj dokładnie rozpoznać motywacje, jednak w podobnym stopniu mógł to być nie tyle wybór lepszego miejsca, ile ucieczka od kryzysu w krajach wcześniejszego pobytu. Między osiedleniem się w Polsce, a wyjazdem z Wietnamu był zatem często etap pośredni. Większość tych Wietnamczyków, którzy byli zatrudnieni w byłych krajach socjalistycznych na stanowiskach robotniczych zasila szeregi ?detalistów? w Polsce. Tylko nielicznym udaje się ominąć ten etap i założyć własną działalność gastronomiczną, co wydaje się być o wiele bardziej atrakcyjne i gwarantujące większą stabilizację materialną. Powrót do kraju to dla wielu Wietnamczyków ostateczność lub wynik represji.

Decyzja o pozostawaniu w Polsce ma również inne, pozaekonomiczne przyczyny. Niebagatelne znaczenie wydaje się mieć fakt, że w Polsce diaspora wietnamska liczy ponad 40 tys. osób. Duża grupa rodaków stanowiących wsparcie dla nowoprzybyłych jest ważnym atutem Polski i Warszawy. Warszawa widziana jest przez wielu Wietnamczyków jako zachodnie miasto, gdzie możliwości lepszego, ciekawszego i swobodnego życia są większe niż w Wietnamie. Wiele jest również przykładów udanych karier życiowych w Polsce - odniesionego sukcesu materialnego. Tysiące Wietnamczyków, ofiar politycznych represji, opuszcza ojczyznę i szuka szczęścia, lub choćby jego namiastki za granicami kraju. Wielu z nich wybiera Polskę.

Więcej o Wietnamczykach w Warszawie w specjalnym artykule oraz na stronach:

http://nigdywiecej.org.pl/, http://www.szukamypolski.com/sasiedzi/wietnamczycy.php

Dużą grupę imigrantów przebywających w Warszawie czasowo stanowią pracownicy zachodnioeuropejskich i amerykańskich korporacji. Obecność zagranicznego kapitału w Polsce wiąże się również z zatrudnianiem tutaj pracowników zagranicznych, którzy są zazwyczaj zaangażowani są w fazie tworzenia przedstawicielstwa, a także podczas rozwoju firmy. W odniesieniu do osób zatrudnionych na wyższych stanowiskach zazwyczaj jest to wynik bezpośredniego delegowania przez macierzystą firmę.

Przyjazd do Polski i podjęcie tutaj pracy przez przedstawicieli i pracowników zachodnich korporacji, banków i innych firm nie jest postrzegane jako jednoznacznie korzystne z punktu widzenia planowanej kariery zawodowej. Panuje zgoda co do tego, że pobyt w Polsce jest rodzajem mile widzianej przez pracodawców praktyki zagranicznej. Jednak pobyt tutaj nie powinien trwać zbyt długo, gdyż może to wiązać się z ryzykiem utraty oglądu sytuacji w macierzystym kraju oraz stagnacją zawodową. Ze względu na niższe koszty utrzymania i porównywalne zarobki, pobyt w Polsce jest okazją do zaoszczędzania znacznej ilości środków, traktowanych jako zabezpieczenie na przyszłość lub umożliwienie podjęcia bardziej kosztownych inwestycji w miejscu stałego zamieszkania. Czynnikiem przemawiającym za podejmowaniem pracy w Polsce jest brak bezwzględnej konkurencji występującej w miejscu stałego zamieszkania, bo pracy i miejsca jest tu dość. Występuje nawet nieznana w krajach pochodzenia pomoc i solidarność.

Przebywający w Polsce obywatele państw afrykańskich, to zazwyczaj osoby, które korzystają lub korzystały z programów stypendialnych, umożliwiających podjęcie studiów w Polsce. Z afrykańskiej perspektywy Polska uchodziła za kraj europejski. Studiowanie tutaj traktowane było zatem w podobnych kategoriach jak w innych krajach europejskich (aczkolwiek na swego rodzaju liście rankingowej Polska znajdowała się na znacznie niższej pozycji niż kraje zachodnioeuropejskie). W Polsce można było jednak, jak w innych krajach socjalistycznych, uzyskać stypendium fundowane przez władze, natomiast za studia w krajach zachodnich trzeba było z reguły płacić. Dla większości imigrantów z Afryki, decyzja o pozostaniu w Polsce nie była łatwa, ze względu na ksenofobiczne zachowania i nieprzyjazne nastawienie Polaków do ciemnoskórych obcokrajowców. Jednak mężczyźni pochodzący z Afryki zawierali małżeństwa z Polkami, co umożliwiało legalizację pobytu i podjęcie zazwyczaj dobrze płatnej płacy. Nie widać jednak żadnej skłonności imigrantów z Afryki do wykorzystania swej pozycji do tworzenia afrykańskich sieci powiązań w Polsce.

Więcej informacji na stronach: http://afryka.org/, http://www.prokultura.com.pl/p5.htm

Warunki funkcjonowania imigranta w kraju przyjmującym oraz stopień jego adaptacji do nowych warunków zależy od indywidualnych cech jego osobowości, m.in. od odporności na stres, ambicji, skłonności do podejmowania ryzyka, wytrwałości i konsekwencji w postępowaniu itp. Jednakże, oprócz jednostkowych różnic psychologicznych, istnieje grupa tzw. czynników strukturalnych ? niezależnych od imigranta, gdyż stanowią one element kontekstu społecznego wpływającego na funkcjonowanie imigranta w kraju pobytu oraz decydują o prawdopodobieństwie jego powrotu do kraju pochodzenia, osiedlenia się w kraju pobytu, bądź kontynuowania migracji. Do najważniejszych tego typu czynników należą:

  1. Sytuacja społeczno-ekonomiczno-polityczna w kraju pochodzenia (lub grupy etnicznej imigranta) determinująca możliwość zakończenia migracji i powrotu do kraju pochodzenia. Jeśli migracja była środkiem polepszenia sytuacji materialnej lub wykorzystania nadarzających się szans (migracja ?do?) to należy przyjąć, że o pozostawaniu w kraju pobytu decydują inne kryteria niż w przypadku migracji wymuszonej obiektywnym (lub subiektywnym) zagrożeniem życia lub wolności osobistej w kraju pochodzenia (migracja ?od?). Konieczność pozostawania poza granicami kraju i unikania wszelkich sytuacji grożących np. deportacją wpływa zarówno na kryteria ?racjonalności? zachowań w kraju pobytu, jak i repertuar dostępnych taktyk adaptacyjnych.
  2. Dystans geograficzny oraz związany z nim dystans kulturowy miedzy krajem pochodzenia a krajem pobytu.
  3. Kapitał imigranta w trzech formach: kapitału ekonomicznego (czyli środków finansowych jakie przywozi ze sobą); kapitału społecznego (sieci osób gotowych mu pomóc w kraju przyjmującym) oraz kapitału kulturowego, do którego w przypadku imigrantów zaliczyć należy znajomość języka kraju przyjmującego, jego kultury oraz obowiązujących w nim przepisów prawnych.
  4. Planowana długość pobytu, która w znacznym stopniu uzależniona jest od fazy życia (oraz związanych z nią obciążeń rodzinnych).

Istotnym czynnikiem warunkującym funkcjonowanie imigranta w kraju przyjmującym jest dominujące w nim nastawienie do obcokrajowców. Z badań Demoskopu ? jednego z polskich ośrodków badania opinii publicznej - wynika, że osób, które nie zgadzają się na osiedlenie się w Polsce żadnej grupy imigrantów oraz takich, które pozwoliłyby zamieszkać w naszym kraju wszystkim z wymienionym w badaniu rodzajom przybyszów jest bardzo niewiele. Największa grupa badanych przychyla się do obecności niektórych kategorii imigrantów. Prawdopodobnie związane z tym jest także to, że wielu Polaków nie ma opinii o korzystności przyjazdów ?przybyszów? czy ?migrantów?. Odwiedzający nasz kraj cudzoziemcy to zróżnicowana etnicznie i kulturowo grupa. Różne też są przyczyny przyjazdu i efekty pobytu poszczególnych jej przedstawicieli. Dlatego Polacy nie mający kontaktu z tym zjawiskiem nie potrafią zająć zdecydowanego stanowiska w tej sprawie.

Więcej na ten temat: http://www.mighealth.net/pl/images/b/b9/Raport1.pdf


Polacy wobec obcokrajowców

W kwietniu 2008 roku CBOS przeprowadziło badanie na reprezentatywnej próbie losowej 1101 dorosłych Polaków, dotyczące stosunku do cudzoziemców podejmujących pracę w Polsce. Wynika z nich, że Polacy akceptują obcokrajowców na krajowym rynku pracy. Akceptacja to jest jednak warunkowa i ograniczona, gdyż badani są przychylni cudzoziemcom podejmującym pracę, której nie chcą wykonywać Polacy.

Jak pokazują wyniki dotychczasowych badań CBOS, stosunek do obcokrajowców przebywających w Polsce kształtowany jest przede wszystkim przez czynniki ekonomiczne, zwłaszcza przez ich wpływ na rynek pracy. W ostatnim czasie w naszym kraju miały miejsce procesy mogące zmienić nastawienie do cudzoziemców - masowa emigracja i spadek bezrobocia spowodowały braki siły roboczej w wielu branżach. Z drugiej strony, obywatele państw nienależących do UE muszą starać się o wizy, co poważnie ogranicza możliwość przyjazdu ze względu na koszty i wymagania formalne. Aby legalnie pracować w Polsce, wielu obcokrajowców musi uzyskać pozwolenie. Specyficzną grupą są obywatele Białorusi, Rosji i Ukrainy - od 1 lutego 2008 roku mogą oni być zatrudniani bez pozwolenia na pracę przez sześć miesięcy w roku, wystarczy, że polski pracodawca złoży w urzędzie pracy stosowne oświadczenie.

Na duże braki kadrowe cierpią dwie branże: transport i budownictwo. Stosunkowo rzadko o braku wykwalifikowanej siły roboczej mówili pracownicy opieki zdrowotnej. Najczęściej brak wykwalifikowanych pracowników odczuwają firmy w największych miastach. Zdecydowana większość badanych (86%) sądzi, że cudzoziemcom powinno się pozwolić na podejmowanie pracy w Polsce, w tym połowa dałaby im możliwość pracy w każdym zawodzie, a 36% - tylko w niektórych. Sprzeciw wobec zatrudniania obcokrajowców wyraża co dziesiąty respondent (10%). Prawie 75% jest zdania, że obywatelom krajów ościennych - Białorusi, Ukrainy i Rosji - powinno się ułatwić podejmowanie w Polsce pracy, jeżeli nie ma Polaków, którzy chcą zatrudnić się na danym stanowisku. Tylko 18 proc. badanych nie zgadza się na takie rozwiązanie. Ponad połowa ankietowanych uważa (52%), że polski rząd powinien się starać o zmniejszenie liczby pracowników pochodzących z Białorusi, Rosji i Ukrainy. Blisko 25% jest zdania, że powinno się dążyć do tego, aby więcej niż obecnie obywateli tych krajów przyjeżdżało do nas pracować.

Badani, którzy znają osobę zatrudniającą cudzoziemca, znacznie częściej niż pozostali popierają otwartą politykę wobec tej kategorii pracowników. Osoby zatrudnione w zakładach, w których można zauważyć deficyt wykwalifikowanej siły roboczej, znacznie częściej niż inni uważają, że rząd powinien dążyć do zwiększenia liczby pracowników ze Wschodu. 4% Polaków zatrudniało kiedyś obcokrajowca (np. na budowie, przy pracach polowych) lub korzystało z płatnej pomocy (np. przy pracach domowych, opiece nad dziećmi). Mieszkańcy największych miast częściej zatrudniali cudzoziemców niż mieszkańcy miast małych i średnich czy wsi. Wśród pracodawców było najwięcej specjalistów z wyższym wykształceniem, przedsiębiorców i rolników. 14% respondentów zna osobę zatrudniającą cudzoziemca, np. jako pomoc domową, opiekunkę do dzieci, pielęgniarkę, na budowie, przy pracach polowych. Od niedawna obywatele państw byłego ZSRR pochodzenia polskiego mogą się ubiegać o Kartę Polaka. Osoby, które otrzymają taki dokument, mogą m.in. prowadzić działalność gospodarczą, zwolnieni są z obowiązku posiadania zezwolenia na pracę, mają zniżki na przejazd koleją i inne przywileje niedostępne dla pozostałych obcokrajowców. Aby otrzymać Kartę Polaka, muszą udokumentować związki z polską kulturą i wykazać się znajomością języka polskiego. Zdecydowana większość ankietowanych (65%) sądzi, że wprowadzenie Karty Polaka było słuszne. Przeciwnego zdania jest 19% respondentów. Im badani są lepiej wykształceni, tym częściej popierają ten pomysł.

Pracownicy najemni nieco częściej niż ogół deklarują otwartość na współpracę z obcokrajowcami i pod ich kierunkiem.

Postrzeganie roli cudzoziemców w naszym kraju zdeterminowane jest przede wszystkim przez poglądy Polaków na ich rolę ekonomiczną, zwłaszcza ich wpływ na rynek pracy: mają nadzieję na inwestycje, lecz boją się konkurencji z ich strony. W ciągu ostatnich pięciu lat nieznacznie zmalało znaczenie kwestii ekonomicznych przy dokonywaniu bilansu korzyści i strat, natomiast znacznie częściej doceniane są korzyści, jakie może przynieść kontakt z inną kulturą, zwyczajami. Mniej częste są obawy, że cudzoziemcy mogą być przestępcami, pojawiło się jednak nowe zagrożenie: niebezpieczeństwo ataków terrorystycznych.

foto04

Stadion Dziesięciolecia w Warszawie: pracujący obok siebie sprzedawcy wietnamscy i polscy
(fot. Jolanta Pawlak).


W poszukiwaniu pracy i godnego życia

Problem imigrantów w Polsce, a ogólniej problem cudzoziemców w Polsce, jest problemem nowym i złożonym. Od początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku Polska ? kraj z którego emigrowały zagranicą rzesze obywateli - staje się krajem przeznaczenia i tranzytu obcokrajowców. Znacząco większa niż wcześniej obecność cudzoziemców w Polsce, cudzoziemców wywodzących się głównie z krajów byłego ZSRR, stanowi w kontekście rozszerzenia NATO i Unii Europejskiej dylemat i wyzwanie dla europejskiej i polskiej polityki migracyjnej. Stanowi w związku z tym również dylemat dla polskiej gospodarki i całego społeczeństwa. Konstatację tę łagodzi nieco fakt, iż liczba imigrantów w Polsce jest ciągle niewielka w porównaniu z takimi państwami jak Niemcy, Wielka Brytania, Francja, Holandia.

Wybrane kategorie imigrantów w Polsce, 1995-2005:

Rok
Imigranci
z zezwoleniem na pobyt czasowy
z zezwoleniem na osiedlenie
z zezwoleniem na pracę
uchodźcy
ze zgoda na pobyt tolerowany
przybyłe w ramach repatriacji
1995
-
3067
10441
106
1996
-
2841
11915
123
1997
-
3973
15307
149
267
1998
4893
1657
16928
66
399
1999
16810
551
17116
49
362
2000
15037
857
17802
75
944
2001
20787
690
17038
296
1000
2002
29636
607
22776
279
832
2003
28579
1735
18841
245
24
455
2004
25427
4366
12381
315
846
372
2005
22626
3589
10304
335
1856
335

Na podstawie: Cudzoziemcy w Polsce, P. Kaczmarczyk, R. Stefańska, J. Tyrowicz, Biuletyn Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych, kwiecień 2008

(http://www.bezrobocie.org.pl/files/1bezrobocie.org.pl/public/biuletyny_fise/Biuletyn_FISE_kwiecien_2008_cudzoziemcy.pdf)

Trudno oszacować liczbę cudzoziemców pracujących w Polsce. W 2006 r. cudzoziemcy uzyskali 12063 indywidualnych i kontraktowych zezwoleń na pracę. Liczba ta nie uwzględnia tych cudzoziemców, którzy nie potrzebują zezwoleń na pracę, m.in. dużej części obywateli państw Unii Europejskiej oraz, co oczywiste, pracujących w szarej strefie. Tymczasem zatrudnienie legalne stanowi zaledwie niewielki wycinek imigracji zarobkowej do Polski. Rozmiary nielegalnego zatrudnienia cudzoziemców szacuje się nawet na kilkaset tysięcy.

Zatrudnienie cudzoziemców w Polsce wciąż jest zjawiskiem o marginalnym znaczeniu ? przybysze z zagranicy korzystają z płytkich nisz na polskim rynku pracy. Pierwszą z nich są duże lub średnie firmy (głównie z kapitałem zagranicznym) zatrudniające pracowników wysoko wykwalifikowanych, przede wszystkim z krajów UE. Kolejny typ to klasyczne zawody niszowe, takie jak artyści, sportowcy, lekarze praktykujący medycynę niekonwencjonalną. Od kilku lat funkcjonuje sfera enklaw migranckich obejmująca głównie usługi na rzecz innych imigrantów w takich sektorach rynku pracy, jak np. handel czy gastronomia. Ostatnią niszą jest rynek pracy nielegalnej, na którym zatrudnienie znajdują głównie pracownicy z byłego ZSRR (rolnictwo, handel, budownictwo, usługi domowe), a także z Wietnamu (handel i gastronomia). Najliczniejszą grupą wśród imigrantów zarobkowych w Polsce ? a jednocześnie przyjmującą odmienne strategie adaptacyjne ? są Ukraińcy i Wietnamczycy.

Sytuacja imigrantów z Ukrainy i Wietnamu na rynku pracy ? podobnie jak w wypadku innych imigrantów ? przede wszystkim związana jest z ich statusem prawnym. Jeżeli imigrant pracuje nielegalnie, wówczas narażony jest przede wszystkim na dyskryminujące traktowanie ze strony nieuczciwych pracodawców czy pośredników pracy. Natomiast imigranci czasowi wykonujący w Polsce pracę, mogą uzyskać wizę z prawem do pracy czy zezwolenie na zamieszkanie na czas oznaczony jedynie pod warunkiem, że posiadają przyrzeczenie wydania zezwolenia na pracę. W zasadzie nie dotyczy ich problem bezrobocia. Posiadanie pracy jest bowiem warunkiem niezbędnym do uzyskania przez nich dokumentu pobytowego. Utrata pracy oznacza utratę ważności dokumentu - wówczas imigrant musi opuścić Polskę. Jeszcze inna jest sytuacja prawna cudzoziemców posiadających zezwolenie na pobyt stały. Zrównani są oni w większości praw z obywatelami polskimi, a zatem mogą podejmować pracę bez ograniczeń (bez zezwolenia na pracę), podobnie jak działalność gospodarczą. Są również uprawnieni do uzyskiwania świadczeń dla bezrobotnych oraz do korzystania z usług powiatowych urzędów pracy.

Na podstawie:

  1. Artur Paszko, ?Imigracja w Polsce ? zarys problematyki?, http://inforeigner.wbp.krakow.pl/;
  2. Polacy akceptują obcokrajowców na rynku pracy, PAP 14.05.2008, http://praca.wnp.pl/polacy-akceptuja-obcokrajowcow-na-rynku-pracy;
  3. Paweł Kaczmarczyk, Renata Stefańska, Joanna Tyrowicz, ?Cudzoziemcy w Polsce?, Biuletyn Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych, kwiecień 2008.

Wiele kultur ? wielu ludzi

Jedną z charakterystycznych cech współczesnego świata jest wielokulturowość. Społeczeństwa Europy stoją obecnie przed koniecznością pokonania narodowych granic związanych z uprzedzeniami i nacjonalizmami. W zjednoczonej Europie ? tak na Wschodzie jak i na Zachodzie - coraz częściej stawiane są pytania:

Jak wspierać ?różnorodność?, przy jednoczesnym przeciwdziałaniu nierówności?

Jak pielęgnować ?inność?, a jednocześnie dążyć do takiego poziomu integracji społecznej, który pozwoli na realizację zadań transformacji?

W jaki sposób uczyć społeczeństwa poszanowania dla własnej kultury i tradycji, w której ogromną rolę pełnią mniejszości narodowe i etniczne?

Rozwiązywanie problemów wynikających z postawionych pytań nastręcza w Polsce wiele trudności. Wynika to m.in. z faktu, że efektem procesów integracji europejskiej i globalizacji jest m.in. zwiększony napływ cudzoziemców, ponieważ Polska stała się atrakcyjnym docelowym miejscem osiedlania imigrantów. Natomiast wiedza o skali tego zjawiska, o korzyściach i zagrożeniach z niego wynikających dla sfery gospodarczej, społecznej, kulturowej, jest w społeczeństwie niewystarczająca.

Wielokulturowość była i będzie charakterystyczną cechą Polski. Przed II wojną światową ok. 40 % polskiego społeczeństwa stanowiły mniejszości narodowe. Historia Warszawy przypomina, że przedwojenna wielokulturowość była codziennością. Dlatego tworzenie atmosfery tolerancji jest niezbędne dla dalszego funkcjonowania społeczeństwa i jest nowym wyzwaniem dla działań edukacyjnych, informacyjnych i kulturalnych prowadzonych przez organizacje pozarządowe.

W latach 2006-2007 w warszawskich szkołach i placówkach oświatowych oraz uczelniach uczyło się kilka tysięcy obcokrajowców. Istnieje problem z ustaleniem dokładnej liczebności tej grupy, co wynika z kilku powodów, m.in.: braku precyzji w określeniu definicji i statusu niektórych grup osób, nieprecyzyjności metod i narzędzi statystycznych rejestrujących zjawisko, trudności w dotarciu do rzetelnych informacji.

Obecnie opinie Polaków o imigrantach, mniejszościach narodowych i etnicznych opierają się na stereotypach i podlegają manipulacji, a informacje na ten temat ukazujące się w mediach są powierzchowne lub zorientowane na sensacje. Wiele informacji na temat mniejszości narodowych, grup etnicznych, imigrantów i uchodźców w Polsce można znaleźć w witrynach internetowych instytucji i organizacji działających na ich rzecz. Oferta integracyjna państwa w stosunku do imigrantów powinna być wspierana przez szeroką akcję informacyjną i edukacyjną prowadzoną przez organizacje pozarządowe. Jej celem powinno być wskazywanie uwarunkowań, możliwości i dobrych tradycji budowania społeczeństwa wielokulturowego - w tym akceptacji społecznej dla mniejszości narodowych i etnicznych. Programy szkolne traktują wielokulturowość oraz problemy mniejszości zbyt powierzchownie i teoretycznie. Dlatego stowarzyszenie Pierwsza Warszawska Agenda 21 w ramach Warszawskiej Galerii Wielu Kultur prezentuje serię artykułów i not biograficznych opatrzonych ilustracjami i fotografiami, których głównym tematem jest wkład obcokrajowców, mniejszości narodowych i etnicznych w rozwój Warszawy, w jej kulturę, naukę oraz ich wpływ na historię miasta oraz uwarunkowania i problemy współczesnej imigracji w Polsce.

Naszym celem jest budowanie życzliwej atmosfery i otwartości na inne kultury wśród młodych Warszawiaków, co pozwoli eliminować uprzedzenia, stereotypy i ksenofobiczne zachowania wynikające z odrębności narodowej, rasowej, etnicznej i religijnej. Aby osiągnąć zamierzony cel niezbędne jest podnoszenie świadomości na temat roli mniejszości narodowych i etnicznych w budowaniu wielokulturowego krajobrazu Warszawy w przeszłości i obecnie.

Propagowanie tolerancji oraz rozwijanie współpracy międzykulturowej przy zachowaniu własnej tożsamości służąc procesowi integracji przynosić będzie obopólne korzyści. Służyć będzie nawiązaniu i rozwojowi dialogu międzykulturowego oraz wymianie doświadczeń dla lepszego zrozumienia przyczyn emigracji z kraju pochodzenia i problemów, jakie napotykają w kraju osiedlenia oraz do przezwyciężenia uprzedzeń Warszawiaków wobec obcych.

Więcej na ten temat w ?Przewodniku internetowym: Edukacja na rzecz tolerancji?, którego celem jest pomoc osobom i instytucjom współtworzącym politykę edukacyjną i odpowiedzialnym za działania na rzecz uczenia tolerancji w kontekście wolności religii i wyznania, w celu zapobiegania konfliktom na tle etnicznym i religijnym w szkołach oraz placówkach pozaszkolnych, na stronie: http://tolerance.research.uj.edu.pl/

Warszawska Galeria Wielu Kultur

została dofinansowana ze środków Biura Edukacji Miasta Stołecznego Warszawy.

dhmw7cxn_15gmjdf2gn_bsyrenka

Materiały źródłowe:

  1. Marian M. Drozdowski, Andrzej Zahorski, ?Historia Warszawy?, PWN, Warszawa 1972.
  2. Marian M. Drozdowski, Andrzej Zahorski, ?Historia Warszawy?, Agencja Wydawnicza ?Egros?, Warszawa 1997.
  3. Aleksander Gieysztor, Stanisław Herbst, Stanisław Lorerentz, Władysław Tomkiewicz, Jan Zachwatowicz, ?Zamek Królewski w Warszawie?, PWN, Warszawa 1972.
  4. Jerzy Lileyko, ?Warszawa Trakt Królewski?, KAW, Warszawa 1979.
  5. Andrzej Zahorski (red.), ?Warszawa w wieku Oświecenia?, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, 1986.
  6. Karol Mórawski, ?Warszawa - dzieje miasta?, Ksiązka i Wiedza, Warszawa 2003.
  7. Jerzy Kasprzycki, ?Korzenie miasta, Warszawskie pożegnania ? tom I - III?, VEDA, Warszawa 1996.
  8. Tadeusz Władysław Świątek, ?Rody warszawskie?, VEDA, Warszawa 2007.

Internet:

Poprawiony: 19 października 2010
 
© Zabi