english


faniMani


Zrównoważony rozwój miast
Spis treści
Zrównoważony rozwój miast
Miasto jako ekosystem
Fenomen urbanizacji
Planeta rozlewających się miast
Miasto z problemami czy problemy z miastem?
Czym oddychają miasta?
Zarządzanie zrównoważonym rozwojem miast
Wskaźniki, czyli rozwój pod kontrolą
W kierunku zrównoważonego rozwoju miast
Materiały źródłowe
Wszystkie strony

Opracowanie : Natalia Pawlak, Jolanta Pawlak

Miasta w natarciu

Jakość środowiska, a co za tym idzie także warunki życia w dużych miastach, są coraz gorsze. Hałas, którego głównym źródłem są pojazdy na ruchliwych ulicach, dokucza mieszkańcom w dzień i w nocy. Zanieczyszczenia powietrza ? emitowane przede wszystkim przez silniki samochodów i autobusów oraz przez urządzenia grzewcze opalane węglem, niekorzystnie wpływają nie tylko na zdrowie ludzi, ale również na kondycję zieleni w parkach i przy ulicach. Tłok w komunikacji publicznej, ciągły pośpiech, wysokie koszty utrzymania? A mimo to ludzie na wszystkich kontynentach wciąż szukają szczęścia w wielkich miastach.

Na początku XIX wieku w miastach całego świata mieszkało nie więcej niż 30 milionów ludzi, co stanowiło 2,5% ludności świata. Przez następne 100 lat liczba ta wzrosła do 2 miliardów. Według raportu Banku Światowego (Cities in Transition, 2000) - poświęconego przeobrażaniu się miast, około roku 1960 ludność miejska stanowiła blisko 25% mieszkańców Ziemi, w roku 1990 osiągnęła 40%. W 2006 roku w miastach żyło 51% populacji świata. Prognozy mówią, że w roku 2030 udział ten przekroczy 60%. Z kolei raport ONZ z 2004 roku o stanie miast ocenia, że w roku 2000 ludność miejska osiągnęła już liczbę 2,86 miliarda. Niektóre źródła podają, że w 2015 roku populacja mieszkańców miast wzrośnie o kolejny miliard.

Liczba mieszkańców miast gwałtownie wzrasta przede wszystkim w krajach rozwijających się. Jeszcze w 1950 roku na świecie było tylko 8 aglomeracji miejskich, których liczba mieszkańców przekroczyła 5 milionów, a tylko dwie z nich znajdowały się w obrębie krajów rozwijających się. Według prognozy na rok 2015, takich ośrodków miejskich będzie już 37, z czego tylko 9 znajdować się będzie w krajach rozwiniętych.

Do połowy XX wieku największym wzrostem liczby ludności odznaczały się duże miasta - w tym ośrodki przemysłowe, zaś po 1950 roku ? miasta o złożonej strukturze gospodarki (tzw. wielofunkcyjne) oraz stolice, a zwłaszcza ośrodki o znaczeniu międzynarodowym. W konsekwencji nierównomiernego przestrzennie rozwoju wielkich miast lista największych z nich zmieniła się, zmieniło się też pojęcie ?wielkiego miasta?. Za duże miasto uznaje się w Polsce takie, które liczy powyżej 100 tysięcy mieszkańców. W 2003 roku takich miast było w Polsce 40.

Pojęcie ?megamiasto?, czyli ?megapolis? został wprowadzony przez ONZ w latach 70. XX w. i oznaczał wówczas wszystkie miejskie aglomeracje liczące 8 milionów mieszkańców i więcej. Jednak w latach 90. podniesiono ten próg do 10 milionów. Z prognoz ONZ wynika, że w 2015 roku będą 22 ?megamiasta?, w których liczba mieszkańców przekroczy ten próg.

Megamiasta powyżej 10 mln. mieszkańców (2003 - prognoza 2015)

Pozycja 2003 2005
Aglomeracja miejska Liczba mieszkańców (w mln) Aglomeracja miejska Liczba mieszkańców (w mln)
1. TOKIO 35,0 TOKIO 36,2
2. MEKSYK 18,7 BOMBAJ 22,6
3. NOWY JORK 18,3 DELHI 20,9
4. S?O PAULO 17,9 MEKSYK 20,6
5. BOMBAJ 17,4 S?O PAULO 20,0
6. DELHI 14,1 NOWY JORK 19,7
7. KALKUTA 13,8 DHAKA 17,9
8. BUENOS AIRES 13,0 DŻAKARTA 17,5
9. SZANGHAJ 12,8 LAGOS 17,0
10. DŻAKARTA 12,3 KALKUTA 16,8
11. LOS ANGELES 12,0 KARACZI 16,2
12. DHAKA 11,6 BUENOS AIRES 14,6
13. OSAKA-KOBE 11,2 KAIR 13,1
14. RIO DE JANEIRO 11,2 LOS ANGELES 12,9
15. KARACZI 11,1 SZANGHAJ 12,7
16. PEKIN 10,8 MANILA 12,6
17. KAIR 10,8 RIO DE JANEIRO 12,4
18. MOSKWA 10,5 OSAKA-KOBE 11,4
19. MANILA 10,4 ISTAMBUŁ 11,3
20. LAGOS 10,1 PEKIN 11,1
21. MOSKWA 10,9
22. PARYŻ 10,0

W latach 1975 ? 2003 liczba miast powyżej 10 milionów mieszkańców wzrosła z 5 do 20. W 2003 roku 15 naj-większych miast znajdowało się w krajach rozwijających się i słabo rozwiniętych (w Indiach, Meksyku, Brazylii, Argentynie, na Filipinach, w Tajlandii, Indonezji, Bangladeszu, Pakistanie i Nigerii). Najwięcej, bo 11 wielkich miast ma Azja, w Ameryce Łacińskiej jest ich 4, po 2 w Ameryce Północnej i Afryce i 1 w Europie. W 2003 roku odsetek ludności zamieszkującej tylko wielkie miast wynosił 4%. W 2015 roku udział ten wzrośnie do 5%.

Człowiek budował miasta od zarania ludzkości lecz do tej pory nie powstała definicja miasta, która obejmowałaby ogół zjawisk i procesów składających się na to złożone pojęcie. Miasto to przecież rodzaj kotła, w którym dokonują się różne złożone procesy społeczne, demograficzne, kulturowe, gospodarcze i ekologiczne. Niektórzy uważają, że miasto jest tworem cywilizacji ludzkiej. Inni określają je jako lokomotywę postępu. Niewątpliwie misją miasta jest tworzenie idei. Inaczej widzą je geografowie czy socjologowie. Jeszcze inaczej antropolodzy, urbaniści, ekonomiści i ekolodzy.

Jednym z kryteriów uznania za miasto, jest liczba mieszkańców miejscowości. Innym stosowanym kryterium jest status administracyjny lub prawny miejscowości. Jeszcze innym kryterium jest rzeczywisty zasięg oddziaływania miasta ? przestrzeń oddziaływania jednostki osadniczej, określana jako: metropolitalny obszar statystyczny (USA), dzienny system miejski (Wlk. Bryt.), standardowy metropolitalny obszar pracy (Wlk. Bryt.), obszar lokalnego rynku pracy (Wlk. Bryt.) itp.

Analiza kryteriów definiowania miasta przeprowadzona w 2006 roku na zlecenie World Urban Forum w ok. 230 państwach wykazała, że w różnych regionach świata i w różnych państwach wybór kryteriów, według których miejscowości uznawane są za miasta, jest sprawą indywidualną. W 105 krajach tym kryterium jest status administracyjny miejscowości (np. siedziba władz lokalnych), a w 100 państwach definicja miasta oparta jest głównie na kryterium liczby ludności i gęstości zaludnienia, choć minimalna liczba ludności nie jest różna w różnych państwach. W 25 krajach decydujące znaczenie ma struktura gospodarcza, a przede wszystkim udział ludności zatrudnionej w działalności pozarolniczej. W 18 krajach najważniejszym wyznacznikiem decydującym o miejskości jest dostęp do infrastruktury miejskiej (m.in. ulic, wodociągów i kanalizacji, sieci elektroenergetycznej, sieci telekomunikacyjnej itp.). Warto dodać, że w 25 krajach nie stosuje się żadnej definicji miasta, a w 6 państwach cała ludność traktowana jest jako miejska.

W niektórych państwach (Irlandia, Norwegia, Nowa Zelandia) miastem może być osada licząca kilkuset mieszkańców. W Szwajcarii miasto musi liczyć minimum 10 tys. mieszkańców, a w Japonii 30 tys. Natomiast w wielu państwach Ameryki Południowej i na Karaibach za miasto uznaje się jednostkę osadniczą, składająca się z ponad 100 domów mieszkalnych. W Stanach Zjednoczonych miastami są wszystkie miejscowości będące siedzibą władz samorządowych liczące co najmniej 2500 mieszkańców i o dużej gęstości zaludnienia. Wielkość miasta jest sprawą umowną. W jednych krajach miasto liczące 100 tys. mieszkańców jest dużym miastem, a w innych małym. Zależy to od hierarchii sieci osadniczej, od liczby mieszkańców i gęstości zaludnienia danego kraju.

Uznaje się, że miastem jest osiedle ludzkie spełniające podstawowe kryteria: demograficzne (minimalna liczba mieszkańców), funkcjonalne (przewaga ludności zatrudnionej w działalności pozarolniczej), urbanistyczne (zwarta i intensywna zabudowa, duża gęstość zaludnienia), socjologiczne (dominacja cech miejskiego stylu życia).

Trudność zdefiniowania czym jest miasto wynika także z tego, że miasto to wyraz wielu sprzeczności i symbol różnych kompromisów.

Miasto jest historycznie ukształtowanym typem osiedla, wyznaczonym istnieniem konkretnej społeczności skoncentrowanej na określonym obszarze o odrębnej organizacji uznanej i ustanowionej prawnie oraz wytwarzającej w ramach swojej działalności zespół trwałych urządzeń materialnych o specyficznej fizjonomii, którą można uznać za odrębny typ krajobrazu.


Miasto jako ekosystem

Miasto kojarzy się najczęściej z dużymi osiedlami mieszkaniowymi, centrami handlowymi i administracyjnymi, z asfaltowymi ulicami po których ciągną sznury samochodów, z pośpiechem ludzi podążających w różnych kierunkach. Każdy ma swój obraz miasta odpowiadający miejscu, w którym mieszka lub które zna.

Obszary zurbanizowane stanowią niebagatelną część środowiska i przestrzeni. Ich rozwój charakteryzuje duża dynamika co powoduje, że wpływ miast na kształtowanie oblicza biocenoz na naszej planecie jest bardzo duży.

Ekosystem to fragment przyrody stanowiący funkcjonalną całość odróżniającą się od innych jednostek, w której za-chodzi wymiana między jej częścią żywą ? biocenozą (złożoną ze składników biotycznych, czyli wszystkich organizmów występujących na danym terenie powiązanych ze sobą wieloma zależnościami: konkurencja, drapieżnictwo, pasożytnictwo, symbioza i inne), a nieożywioną ? biotopem (złożonym ze składników abiotycznych obejmujących zarówno warunki klimatyczne, budowę geologiczną wraz ze wszystkimi czynnikami, do których zalicza się m.in. temperaturę, wodę, światło, zasolenie, ciśnienie oraz chemię wody i gleby). Ekosystem ma zazwyczaj czteropoziomową strukturę pokarmową. Te poziomy to: środowisko abiotyczne ? materia nieożywiona w środowisku, producenci - organizmy samożywne, które użytkują wyłącznie abiotyczną część ekosystemu, konsumenci - organizmy cudzożywne (zwierzęta i człowiek), reducenci - destruenci, czyli bakterie i grzyby powodujące rozkład materii organicznej. Wyróżnia się podstawowe ekosystemy: lądowe, wodne, sztuczne, naturalne.

Dyskusja nad miastem jako układem ekologicznym toczy się od wielu lat. Jednak do tej pory nie ma jednolitego poglądu na ten temat. Podstawą do badania i opisywania układów ekologicznych miasta stał się model ekosystemu.

Jedna z koncepcji traktuje miasto jako mozaikę różnych ekosystemów, które wykształciły się w zależności od warunków środowiska oraz sposobu i stopnia zainwestowania przestrzeni przez człowieka. Każdy z tych ekosystemów, o względnie jednorodnych cechach i warunkach siedliskowych, charakteryzuje się ciągłością w obrębie miasta. Koncepcja ta zakłada, że populacja ludzka nie jest częścią struktury ekosystemu, gdyż jej źródła pozyskiwania energii są inne niż komponentów tego układu. Żywność i surowce energetyczne, potrzebne do zasilania miejskiej społeczności, pochodzi w przeważającej części z obszarów pozamiejskich. Produkcja pierwotna ekosystemów miejskich jest w minimalnym stopniu wykorzystywana przez mieszkańców (np. warzywa i owoce z ogrodów działkowych i przydomowych lub inne produkty z lasów, sadów, cieków i zbiorników wodnych). Oznacza to, że człowiek nie pozostaje w zależnościach troficznych od ekosystemów miejskich.

Łańcuch pokarmowy, czyli łańcuch troficzny to szereg organizmów ustawionych w takiej kolejności, że każda poprzedzająca grupa (ogniwo) jest podstawą pożywienia następnej. Wiążą one ze sobą producentów, konsumentów i destruentów w poszczególnych biocenozach. Łańcuchy troficzne tworzą sieć zależności pokarmowych. Dzięki nim możliwy jest obieg materii i przepływ energii w ekosystemach.

Inny model zakłada, że miasto w całości jest ekosystemem ? razem z infrastrukturą i człowiekiem jest strukturalno-funkcjonalnym układem ekologicznym, w którym można wyodrębnić wszystkie procesy ekologiczne zachodzące w ekosystemach antropogenicznych. Do tych procesów należą przepływ energii i krążenie materii. Ekosystem miasta jest układem otwartym, w którym populację ludzką należy traktować nie tylko w kategoriach ekologicznych, ale także socjalnych, kulturowych, ekonomicznych. Człowiek, jako twórca tego układu, jest animatorem i zarządzającym mechanizmami, które decydują o funkcjonowaniu systemu miejskiego. Taki układ nie może działać bez zasilania z zewnątrz. Podstawowymi cechami tego ekosystemu są:

  • nadmiernie rozbudowana populacja jednego gatunku (człowieka) kosztem ograniczenia innych populacji;
  • niewielki udział obszarów ekologicznie czynnych, wykazujących mniejszą aktywność niż w warunkach naturalnych lub seminaturalnych;
  • największa aktywność i bogactwo procesów ekologicznych w układach wielowarstwowych;
  • niższa wydajność ekologiczna zieleni kultywowanej w porównaniu z analogicznymi układami w krajobrazie otwartym;
  • silne uzależnienie funkcjonalności ekosystemów miejskich od jakości środowiska.

Ekosystem miejski charakteryzuje się dużą redukcją pierwotnych producentów na rzecz dominacji konsumentów. Jest to ekosystem niezrównoważony o ogromnej ilości metabolitów. Nawet przy intensywnej recyrkulacji zawsze pozostaje w nim znaczna ilość odpadów (stałych, ciekłych i gazowych), czyli jest to system nie mający zdolności do naturalnej samoregulacji i dlatego łatwo ulegający zaburzeniom lub uszkodzeniom. Nawet przy dobrej strukturze i organizacji wymaga dużego wkładu energii do podtrzymywania i równoważenia zachodzących w nim procesów. Różnorodne funkcje jakie pełni ekosystem miejski ujawniają się w przestrzennym zagospodarowaniu miast, gdzie dominują obszary o funkcji mieszkaniowej, tereny produkcyjne, usługowe, rekreacyjne, komunikacyjne. W ekosystemie miejskim, wytworzonym przez człowieka, to człowiek pełni nie tylko podstawową funkcję ekologiczną, ale także odgrywa dominującą rolę społeczną, gospodarczą, kulturową czy administracyjną.

Miasto jest skomplikowaną strukturą, której nie można odnosić wyłącznie do poziomu planistycznego. Przyrodnicze i środowiskowe uwarunkowania rozwoju miast mają istotne znaczenie dla prawidłowego planowania i lokalizowania infrastruktury technicznej, transportowej, terenów wypoczynkowych i usługowych oraz zabudowy mieszkaniowej, gdyż wszystkie elementy systemu miejskiego są ze sobą powiązane i oddziałują wzajemnie na siebie.

Miasto, jakkolwiek by je postrzegano, zawsze pozostaje nietypowym układem o bardzo przekształconym i zmienionym środowisku, zasadniczo różniącym się od terenów pozamiejskich. Środowisko miejskie odznacza się zmodyfikowanym klimatem, zanieczyszczeniem powietrza, wód powierzchniowych i podziemnych, degradacją warstwy glebowej oraz skażeniem organizmów żywych. Zdominowane przez człowieka i jego działalność charakteryzuje się słabym rozwojem struktur i brakiem stabilności. I choć jest ono sztucznym tworem, to jest częścią biosfery.

miasta_foto1_640x480

Fot. 1. Panorama Warszawy, z Wisłą jako głównym elementem
struktury przestrzennej i korytarzem ekologicznym.


Fenomen urbanizacji

Zjawisko gwałtownej urbanizacji jest charakterystyczne dla współczesnych czasów. Występuje ono na całym świecie, chociaż przybiera różne formy. Jego wspólną cechą jest to, że w dużej mierze ma charakter spontaniczny i gwałtowny.

Proces urbanizacji polega na przekształceniach, w wyniku których teren i jego mieszkańcy nabierają charakteru miejskiego. Geografia osadnictwa pod pojęciem urbanizacji - tzn. umiastowienia, widzi proces polegający na zwiększaniu się liczby mieszkańców miast. Stopień (wskaźnik) urbanizacji danego obszaru wyrażany jest odsetkiem ludności tego terytorium żyjącej w miastach. Oznacza to również wzrost powierzchni miast kosztem terenów sąsiednich i coraz większy wpływ na wygląd, krajobraz i życie mieszkańców tych terenów. Urbanizacja jest więc zjawiskiem geograficznym ? odnoszącym się do miejsca, jego cech i funkcji oraz socjologicznym - odnoszącym się do ludzi żyjących w mieście i ich stylu życia.

Rozwój ludnościowy i gospodarczy wielkiego miasta nie zatrzymuje się na jego administracyjnej granicy. Granica administracyjna miasta, też nie jest ustanowiona raz na zawsze. Po 1950 roku granica Krakowa zmieniana była trzy razy. Za każdym razem przyłączano do miasta kolejne osiedla i podkrakowskie wsie. W 1951 roku powierzchnia Warszawy wzrosła ze 135 km? aż do 412 km?. To ogromny przyrost. Kolejne zmiany granicy Warszawy, związane z włączeniem do stolicy kolejnych miejscowości, nie odbywały się już na tak wielką skalę:

  • w 1957 roku włączono do Warszawy miasto Rembertów,
  • w 1977 do stolicy przyłączono podwarszawską dzielnicę przemysłową Ursus oraz kilka podwarszawskich wsi, składających się na dzisiejszą Białołękę, jedną z największych dzielnic,
  • w 1992 roku w granicach miasta znalazło się też trochę terenów wiejskich - np. wieś Aleksandrów w pobliżu Falenicy,
  • w 2002 roku dołączyła Wesoła.

Obecnie Warszawa zajmuje powierzchnię 517 km2. Lecz aby uzmysłowić sobie skalę zmian, czyli skalę urbanizacji, która postępowała od 1951 roku, wystarczy wymienić nazwy dzisiejszych osiedli czy dzielnic, które przed przyłączeniem do Warszawy, były wsiami lub niewielkimi podmiejskimi miejscowościami: Ursynów, Natolin, Wolica, Kabaty, Bemowo, Włochy, Jelonki, Górce, Wawrzyszew, Chomiczówka, Wilanów, Powsin, Bródno, Tarchomin, Nowodwory, Pelcowizna, Śliwice, Golędzinów, Choszczówka...

W wyniku koncentrowania się w mieście i w jego najbliższym otoczeniu różnych podmiotów gospodarczych i ludności dochodzi do zmian użytkowania ziemi i wzrostu intensywności zabudowy. Podmiejskie miasteczka i wsie wiążą się coraz silniej z głównym ośrodkiem, tworząc układ przestrzenno-strukturalny zwany aglomeracją lub zespołem miejskim. Dlatego roczniki statystyczne podają dla większości wielkich miast dwie różne liczby ludności: dla miasta ? w granicach administracyjnych i dla zespołu miejskiego. Wielkości te znacznie się różnią, jeśli zespół miejski jest rozległy, a granice miasta stabilne i ciasne. Na przykład dla Nowego Jorku było to: miasto ? ponad 8 milionów i aglomeracja ? ok. 19 milionów, a dla Warszawy odpowiednio: 1,76 miliona i ok. 3,0 milionów. W 2008 roku krakowska aglomeracja liczyła 1,5 miliona mieszkańców w promieniu 35 km od granic miasta.

Aglomeracja jest zintegrowanym zespołem osadniczym skupionym wokół jednego dużego dominującego ośrodka miejskiego. Mniejsze miejscowości są powiązane z ośrodkiem gospodarczo i funkcjonalnie. Miasto dominujące posiada wielorakie złożone funkcje związane z zarządzaniem, administracją, działalnością instytucji finansowych, oświatowych, wyższych uczelni i innych usług wyższego rzędu. Miasta satelitarne specjalizują się zwykle w określonej działalności, pełniąc m.in. funkcje mieszkaniowe (tzw. sypialnie), komunikacyjne, przemysłowe, związane z działalnością usługową.

Aglomeracja powstaje w kilku etapach w wyniku suburbanizacji. W pierwszym etapie ośrodek dominujący wchłania rozbudowujące się przedmieścia i mniejsze miejscowości w jego otoczeniu. Powstające na obrzeżach miasta duże osiedla mieszkaniowe stymulują rozwój sieci drogowej i systemu transportu miejskiego. Następnie dochodzi do rozładowania nadmiernej koncentracji ludności i działalności gospodarczej w samym mieście. Są one stopniowo przenoszone na obrzeża miasta i poza jego granice (proces deglomeracji). Poza miastem powstają suburbia, czyli osiedla domów jednorodzinnych oraz niskiej zabudowy wielorodzinnej i willowej. Przenoszący się do nich bogatsi mieszkańcy miasta, którzy dzięki transportowi indywidualnemu bądź zbiorowemu, nie tracą więzi funkcjonalnych z ośrodkiem miejskim (dojeżdżając do pracy, szkół, uczelni, korzystając z wielu usług w mieście). Zmianie ulegają więc kierunki migracji: ludność z miasta przenosi się poza miasto, a mieszkańcy z odległych nawet miejscowości napływają nie tylko do miasta, ale także na przedmieścia. W kolejnej fazie dochodzi do wyprowadzania poza miasto przemysłu, uciążliwych zakładów usługowych i komunalnych, magazynów, hurtowni, hipermarketów itp. Także wiele nowych inwestycji lokowane jest poza miastem. Na obszarze aglomeracji następuje koncentracja potencjału gospodarczego, zainwestowania technicznego oraz wzrost gęstości zaludnienia. Rozwijają się satelity wielkiego miasta, przejmując część funkcji miejskich, lecz pozostając w dużym uzależnieniu od głównego miasta w zakresie pozostałych funkcji wyższego rzędu. W ten sposób pod wpływem głównego ośrodka powstaje spójny system osad-niczy tworzący aglomerację lub konurbację.

W ciągu ostatnich dwustu lat ludność miejska na świecie szybciej rosła niż liczba ludności ogółem. Szacuje się, że w roku 1800 wynosiła ona ok. 30 milionów, gdy obecnie przekroczyła 3 miliardy. Nic nie wskazuje na to, aby proces ten został szybko zahamowany.

Najsilniej zurbanizowanym regionem świata jest Australia z Nową Zelandią, gdzie w miastach mieszka ok. 88% ludności. W Europie odsetek ten wynosi ok. 72%, a w Ameryce Północnej ok. 80%. W Azji wskaźnik ten osiąga 42%, a w Ameryce Łacińskiej ok. 78%. Największą dynamikę wzrostu mieszkańców miast obserwuje się w Afryce, gdzie w 1990 roku mieszkańcy miast liczyli 32% ogółu ludności, a w 2010 roku ich udział ma wzrosnąć do 40%. W Polsce wskaźnik ten wynosi ponad 62%. W innych krajach europejskich odsetek ludności miejskiej wynosi: w Belgii ? 97,4%, w Danii ? 85,1%, we Francji ? 75,5%, w Holandii ? 89,6%, w Luksemburgu ? 91,9%, w Niemczech ? 87,7%. Najniższe wskaźniki w Europie mają: Słowenia ? 49,1%, Słowacja ? 57,6%, Irlandia ? 59,3%, Grecja ? 60,3% i Finlandia ? 60,5%. Ponieważ pojęcie miasta w różnych regionach i krajach rozumiane jest nieco inaczej, stąd trudność w jednoznacznym określeniu udziału mieszkańców miast na poszczególnych kontynentach.

Według The States of World?s Cities 2001, w 2000 roku aż 19 miast liczyło ponad 10 milionów mieszkańców, 22 miasta miały od 5 do 10 milionów i 370 miast od 1 do 5 milionów. Prognozy mówią, że w 2030 roku liczba mieszkańców miast wzrośnie do ok. 5 miliardów ? przy ogólnej liczbie mieszkańców Ziemi wynoszącej ok. 8 miliardów. Wydaje się więc zasadne używanie w odniesieniu do mieszkańców miast pojęcia homo urbanus, jako osobnika żyjącego w gęsto zaludnionym środowisku miejskim, charakteryzującego się przewidywalnymi zachowaniami opartymi na przyjętych wspólnych normach (stylach życia) i dostępem do dużej ilości informacji oraz niemal całkowicie oderwanego od środowiska naturalnego.

Dynamika wzrostu liczby ludności w Polsce w ostatnich pięćdziesięciu latach była znacznie wolniejsza od tempa wzrostu liczby mieszkańców miast w tym samym czasie. W porównaniu z rokiem 1950 ogólna liczba ludności w Polsce wzrosła o 53%, a liczba mieszkańców miast - w tym samym czasie, zwiększyła się o ponad 124%. W 1950 roku w miastach mieszkało ok. 10 milionów osób, a w 2003 roku prawie 24 miliony. Udział ludności miejskiej wzrósł w tym okresie z ok. 43% do ok. 62%. W ogólnej liczbie ludności udział ludności miast powyżej 100 mieszkańców wzrósł z 18,2% do ok. 30%. Z tym, że od końca lat 90. obserwuje się w Polsce spadek liczby ludności dużych miast.

Wzrost liczby ludności miejskiej w Polsce i jego dynamika zależy od różnych zjawisk, m.in. od wielkości przyrostu naturalnego w miastach, od skali migracji, od liczby miast. Należy mieć na uwadze, że liczba miast w Polsce rosła z roku na rok. W 1950 roku było ich 748, w 1990 roku 832, a w 2003 roku już 874. Równocześnie zmalała liczba miast małych - do 5 tys. mieszkańców, a zwiększył się udział miast od 5 tys. do 10 tys. mieszkańców. Jednak w ogólnej liczbie ludności miejskiej zmniejszył się udział mieszkańców dużych miast (100 - 200 tys.) ? z 17,4% w 1950, do 12,7% w 2003, choć liczba tych miast w tym czasie wzrosła z 13 do 22. W ostatnim czasie zmniejszyła się także liczba miast powyżej 200 tys. mieszkańców. W 1990 roku było ich w Polsce 20, a w 2003 roku 18. Liczba ludności w tych miastach zmniejszyła się w tym samym okresie o ponad 590 tys. Ważnym wskaźnikiem jest także zmniejszająca się liczba osób przenoszącej się ze wsi do miast. W 1999 roku saldo migracji wieś-miasto wynosiło tylko 2,8 tys. osób.

miasta1

Ma to swoje źródło w procesie suburbanizacji, czyli w przenoszeniu się ludności z miast do stref podmiejskich. Zjawi-sko to ma swoje oblicze ekonomiczne, wynikające z wysokich cen mieszkań i nieruchomości w mieście, a znacznie niższych w rejonach podmiejskich. Inną przyczyną jest pogarszająca się jakość życia w miastach: zanieczyszczenie powietrza pochodzące z głównych tras komunikacyjnych oraz ze źródeł komunalno-bytowych, rosnący hałas, kurczące się tereny zieleni i tereny leśne ? jedyne miejsca wypoczynku i płuca miast, niewydolność systemu transportowego, rosnące koszty utrzymania wynikające m.in. z korzystania ze środowiska (opłaty za wodę, ścieki, wywóz i utylizację odpadów).

Podobny proces zachodził przez wiele lat w dużych miastach Europy Zachodniej. Jego konsekwencją było m.in. wyludnianie się (kurczenie się) dużych ośrodków miejskich przy jednoczesnym wzroście średniej wieku ich mieszkańców (starzenie się populacji miejskiej). Wyludnianie się głównego miasta (przede wszystkim jego dzielnic centralnych) i odpływ z niego najlepiej sytuowanej części mieszkańców, nazywane jest dezurbanizacją. W mieście zostaje ludność niezamożna w średnim i starszym wieku, której nie stać lub która nie chce mieszkać w domu za miastem. Zmniejszają się zatem wpływy do kasy miejskiej co pociąga za sobą mniej pieniędzy na utrzymanie i modernizację kosztownej infrastruktury miejskiej. Żeby przeciwdziałać temu zjawisku, prowadzącemu do degradacji centrów miast i przyciągnąć zamożnych obywateli zmęczonych dalekimi i uciążliwymi dojazdami do pracy spoza miasta, budowane są w ich obszarze luksusowe apartamenty. Centra miast są także rewitalizowane, nadaje się im nowy wizerunek i wprowadza nowe funkcje, m.in. lokuje prestiżowe instytucje (kultury, nauki, polityki) lub siedziby międzynarodowych organizacji i firm. Na tym etapie jest m.in. Londyn, Bruksela, Leeds, Amsterdam, Paryż, Frankfurt, Rotterdam, Genewa, Sztokholm, Oslo, Helsinki, Madryt, a w Stanach Zjednoczonych np. Nowy Jork.

miasta_foto2_640x480

Fot. 2. Po rewitalizacji Krakowskie Przedmieście stało się najatrakcyjniejszą przestrzenią publiczną w Warszawie
z wieloma galeriami, restauracjami i luksusowymi sklepami.

Obserwowana od ponad stu lat tendencja określana mianem rozprzestrzenianie się lub rozlewanie się miast, znana także jako ?urban sprawl? stała się plagą ostatnich czasów, lecz w wielu krajach już w na początku XX w. uznane została za szkodliwą i dzięki podjęciu działań prawnych i administracyjnych została skutecznie wyhamowana. Są też kraje - w tym Polska, gdzie toleruje się ją do dziś.

We współczesnym ujęciu urbanizację rozumie się jako kompleks procesów ekonomicznych, społecznych, demograficz-nych i kulturowych prowadzących do wzrostu miast i liczby ich mieszkańców, koncentracji ludności (m.in. w wyniku migracji) na obszarach miejskich i ich rozrastania się przestrzennego, koncentracji działalności gospodarczej i administracyjnej powodującej wzrost znaczenia miast, kształtowania specyficznych wzorców kulturowych (miejskiego stylu życia) oraz specyficznych wzorców architektury i fizjonomii krajobrazu.


Kwestie definicji aglomeracji, zespołu miejskiego i miasta jako takiego mają istotny aspekt praktyczny, gdyż plany rozwoju czy zagospodarowania przestrzennego wielkiego miasta powinny obejmować również jego zaplecze - cały region miejski, metropolitalny. To zadanie powinno leżeć w gestii administracji publicznej oraz interdyscyplinarnych zespołów planistycznych czy urbanistycznych. Wojewódzkie plany zagospodarowania przestrzennego, plany zagospodarowania obszarów metropolitalnych oraz studia uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gmin, w powiązaniu ze strategiami lub programami branżowymi (m.in. w dziedzinie transportu, infrastruktury technicznej, zaopatrzenia w ciepło i energię, gospodarki odpadami oraz ochrony środowiska), są spójnymi hierarchicznymi dokumentami służącymi do sprawnego i konsekwentnego zarządzania rozwojem regionów, miast wraz z ich otoczeniem powiązanym funkcjonalnie, strukturalnie i przyrodniczo.

Coraz większe przestrzenie zawłaszczane są przez rozległe, nowe zurbanizowane struktury. W XX wieku pojawiła się forma wielkomiejskiego osadnictwa, czyli przez zespoły aglomeracji miejskich, określane nazwą ?megalopolis?.

Megalopolis to zespół osadniczy, który powstaje przez zrastanie się sąsiednich aglomeracji (regionów miejskich), tworzący rozległą strefę zurbanizowaną o policentrycznym układzie. Zamiennie z megalopolis stosuje się pojęcie korytarza miejskiego.

Konurbacja to zespół miast i osiedli przemysłowych przylegających bezpośrednio do siebie, którego cechą jest współrzędność poszczególnych ośrodków osadniczych, wśród których zwykle nie ma miasta dominującego.

W pełni wykształcone ?megalopolis? znajduje się wzdłuż wybrzeża Atlantyku, w północno-wschodniej części Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Ciągnie się on na przestrzeni 1000 km od stanu New Hampshire do północnych rejonów stanu Wirginia. Szerokość tego pasa waha się od 50 do 150 km. W jego skład wchodzi 5 dużych aglomeracji: Nowego Jorku, Baltimore, Filadelfii, Bostonu i Waszyngtonu.

Japońskie megalopolis położone jest na wyspie Honsiu wokół Zatoki Osaka i ciągnie się od miasta Osaka do Kobe ? obejmując 30 miast. W Wielkiej Brytanii powstaje z połączenia aglomeracji Londynu z konurbacją, do której należą Manchester, Birmingham i Leeds. W jedną wielką, rozlewającą się plamę urbanistyczną łączą się wielkie ośrodki miejskie w Argentynie, Wenezueli, Brazylii, Meksyku. Najbardziej znany jest zespół Sao Paulo ? Rio de Janeiro liczący 48 milionów mieszkańców (ok. 29% ludności Brazylii).

Można się spodziewać, że ?megalopolis? wyruszyły na podbój ogromnych obszarów naszej planety i że będą one dominującą formą osadniczą najbliższej przyszłości. Lecz należy zadać sobie pytania: czy wielkie zurbanizowane obszary są rzeczywiście pożądanymi tworami, czy problemy jakie stwarzają dla środowiska i warunków życia mieszkańców nie są większe od korzyści płynących z wszechobecnej urbanizacji?

Ziemia stała się planetą wielkich miast lub ich zespołów. Tempo wzrostu liczby ludności miejskiej - szczególnie w wielkich aglomeracjach, znacznie przewyższa tempo ogólnego wzrostu liczby ludności na świecie, znanego jako eksplozja demograficzna. Wiele z nich stało się samodzielnymi podmiotami życia gospodarczego, społecznego i politycznego (miastami-państwami lub tzw. miastami globalnymi). Zdaniem wielu specjalistów w najbliższym czasie pojawią się aglomeracje powyżej 30 milionów mieszkańców. Już dzisiaj obserwuje się tendencje do powstawania nowych zespołów urbanistycznych o cechach ?megalopolis? m.in. w Chinach, Indiach, Egipcie, Brazylii.

Powstawanie złożonych i rozległych obszarów miejskich stało się charakterystycznym zjawiskiem współczesnego świata. Dalsza ewolucja form osadniczych może doprowadzić do rozprzestrzeniania się aglomeracji, zrastania się w skupiska tworzące ogromne ?megalopolis?. Obecnie na świecie istnieje ok. 30 takich struktur. Największym międzynarodowym korytarzem miejskim na świecie jest tzw. BESTO, obejmujący Tokio-Jokohamę, Osakę-Kobe, Seul, Pekin i Tianjin wraz z silnie zurbanizowanymi obszarami sąsiednimi. Długość tego korytarza wynosi 1500 km, a mieszka w nim 98 milionów ludzi w 112 miastach. Na kontynencie europejskim takim kształtującym się ?megalopolis? jest obszar Doliny Padańskiej z Mediolanem jako głównym centrum. ?Megalopolis reńskie? zamieszkuje ok. 30 milionów ludzi na obszarze ok. 60 tys. km2. Inne znajduje się w krajach Beneluxu (Bruksela ? Antwerpia ? Breda ? Rotterdam ? Utrecht ? Amsterdam).

Bardzo intensywnie rozwijają się ?megalopolis? w krajach rozwijających się ? w Brazylii, w Indiach, w Indonezji, w Chinach, Egipcie i Nigerii.

Miasta i osiedla tworzące ?megalopolis? wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych ? pomiędzy Bostonem a Waszyngtonem, liczą ok. 50 milionów mieszkańców. I choć zachowują swoją odrębność to połączone są zurbanizowanymi przestrzeniami rozlewającego się osadnictwa, tworzącego powiększające się strefy suburbiów. Rozrastanie się girland miast amerykańskich odbywa się kosztem niezabudowanych peryferii i terenów otwartych. Ma to niewątpliwy związek z dominacją samochodu prywatnego jako podstawowego środka transportu i dużą mobilnością społeczeństwa amerykańskiego. Obecna sytuacja wzbudza poważne zaniepokojenie, również w szerokich warstwach społeczeństwa żyjącego w obrębie suburbii. Jednym z przejawów troski o przyszłość amerykańskiej przestrzeni jest powstały w 1993 roku ruch o nazwie ?Kongres Nowej Urbanistyki?, który obecnie skupia ekspertów z całego świata. W swym dokumencie programowym - ?Karcie Nowej Urbanistyki?, zwraca się uwagę na problemy występujące w obszarach miejskich, w tym na ?chaotyczne rozpraszanie się zabudowy, narastającą segregację ekonomiczną i społeczną, pogarszający się stan środowiska naturalnego, zmniejszanie się obszarów rolnych i otwartych?, postuluje się ?rewaloryzację istniejących centrów miejskich, przekształcenie rozproszonej zabudowy podmiejskiej we wspólnoty sąsiedzkie, ochronę środowiska przyrodniczego oraz zastanego dziedzictwa kulturowego?. ?Nowa Urbanistyka? za podstawowy przedmiot planowania uważa obszary metropolitalne. Sygnatariusze ?Karty? postulują szereg działań, ze zmianą filozofii polityki rozwojowej na czele. Wcześniej w USA rozpoczęto także działania prawne mające na celu zahamowanie rozlewaniu się miast. I tak, już w roku 1973 stanowa legislatura w Oregonie wydała przepisy ograniczające rozrost przestrzenny 240 miast. W Stanach Zjednoczonych problemy związane z ?urban sprawl? były przedmiotem niepokoju i rosnącej uwagi władz federalnych od ok. 30 lat. ?Urban sprawl? został uznany w Stanach Zjednoczonych za ?problem rangi narodowej?.

Zjawisko ?Urban sprawl? budzi niepokój w gremiach Unii Europejskiej - jej ekspertów i agend. Wysoką jakość szeroko rozumianego środowiska - zwłaszcza środowiska miasta, uznano tam za priorytet i cel działań warunkujących ?renesans miast? i ich rozwój. Przeciwdziałanie patologii ?urban sprawl?, niszczącej tę jakość, wskazano jako ?problem priorytetowy, najpilniejsze z zadań planistycznych? krajów członkowskich. Kraje Europy Zachodniej mają niezwykle bogate doświadczenia w planowaniu rozwoju miast. Reprezentują przy tym wysoki poziom kultury miasta i wrażliwości przestrzennej. Tu też najwcześniej odczuto skutki ?urban sprawl? i podjęto środki zaradcze. W Wielkiej Brytanii przed ponad stu laty zrodziła się i została wprowadzona w życie idea ?zielonych pierścieni? (green belts) wokół miast, odnosząc niemały sukces, jako narzędzie powstrzymania żywiołu rozlewania się miast i racjonalizacji ich rozwoju oraz element systemu przyrodniczego.

W Polsce zjawisko rozprzestrzeniania się miast nasiliło się w końcu lat 90. kiedy nastąpił boom inwestycyjny w dużych miastach i w ich sąsiedztwie. Firmy deweloperskie, pośrednicy handlu nieruchomościami i zamożniejsi mieszkańcy - tak jak i w innych krajach, poszukują atrakcyjnych terenów pod zabudowę na peryferiach. Taki stan prowadzi do urbanizacji terenów wiejskich położonych w zasięgu do około 1 godziny jazdy samochodem od miasta. Procesy urbanizacyjne zagrażają wielu atrakcyjnym terenom chronionym i wypoczynkowym (m.in. w Nadbużańskiemu Parkowi Krajobrazowemu, Mazurskiemu Parkowi Krajobrazowemu, Mazowieckiemu Parkowi Krajobrazowemu czy Kampinoskiemu Parkowi Narodowemu i ich otulinom), gdzie zabudowa zajmuje coraz więcej terenów rolnych i leśnych. Urbanizacja powoduje utratę walorów krajobrazowych, przyrodniczych i turystycznych wielu cennych obszarów.

Według raportu Instytutu Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN z roku 2003 na temat stanu zagospodarowania przestrzennego kraju, wielkość obszarów miejskich oraz liczba mieszkańców miast zmienia się tylko w niewielkim stopniu, a funkcje właściwe dla wielkich metropolii i funkcje ściśle z nimi powiązane lokalizowane są na obszarach formalnie wiejskich. Oznacza to jednak, że dotychczasowe tereny otwarte, rolnicze, leśne stają się faktycznie terenami miejskimi. Pod rozlewającą się zabudową znikają też powiązania i korytarze ekologiczne, cenne siedliska oraz gatunki roślin i zwierząt charakterystyczne dla tych siedlisk.

miasta_foto3_320x200

Fot. 3. Tragiczny los ptaków rozbijających się o szklane elewacje
wysokich budynków w mieście w czasie nocnych wędrówek.

Procesy urbanizacyjne w Polsce dodatkowo komplikuje brak tradycji ?oszczędnego? użytkowania terenów i planowania zwartych struktur osadniczych. Polska zalicza się do krajów o najbardziej rozproszonej sieci osadniczej. Istnienie dziesiątków tysięcy wsi i osiedli powoduje, że trudno (poza obszarami leśnymi i akwenami wodnymi) znaleźć tereny, gdzie nie ma osiedli ludzkich. Na odrolnionych terenach wokół miast powstają całe osiedla domów jednorodzinnych, których szeregowy układ zabudowy odtwarza niwowy układ pól przekształconych w działki budowlane. Również miasta w swoich granicach rozwijają się wyjątkowo ekstensywnie. Przykładem mogą być tu budowane do lat osiemdziesiątych ?blokowiska?, które lokalizowano na ogół poza terenami zwartej zabudowy miejskiej (przy jednoczesnym braku wykształconych pełnych funkcji miejskich). Jakie są tego konsekwencje pokazuje przykład Warszawy, która ma około dwukrotnie mniejszą gęstość zaludnienia niż inne stolice europejskie, co nie przekłada się na większy komfort życia w stolicy. Mieszkańcy nowych osiedli rozrzuconych na peryferiach miast pozbawieni są podstawowych usług w zakresie oświaty, ochrony zdrowia, handlu, kultury, transportu publicznego (Wilanów, Białołęka, Wawer). Cała procedura inwestycyjna odbywa się często na podstawie decyzji o warunkach zabudowy, której wydanie nie wymaga analizowania potrzeb całej społeczności osiedla oraz możliwości ich zaspokojenia w najbliższej okolicy. Znana deweloperska firma wybudowała w ten sposób osiedle dla ok. 10 tys. mieszkańców na ?ugorze? pod granicą Warszawy, wyposażone w szamba, gdyż w okolicy nie ma sieci kanalizacyjnej, a jej doprowa-dzenie jest bardzo kosztowne.

miasta_foto4_640x480

Fot. 4. Miasto wkraczające na tereny otwarte.
Duże osiedle mieszkaniowe jak wyspa wśród pól i łąk warszawskiej Białołęki.

W Polsce nic faktycznie nie ogranicza możliwości dzielenia posesji na coraz mniejsze parcele budowlane. Nie ma też skutecznych metod chroniących miasta przed inwestycjami zmieniającymi ich charakter. Brak wzorców i standardów użytkowania przestrzeni, dostosowanych do lokalnych warunków, niechęć do stosowania wskaźników w planowaniu przestrzennym świadczy o słabości polityki przestrzennej w Polsce - mimo istnienia szeregu opracowań studialnych. Niestety, ich ustalenia nie przekładają się na praktyczne działania wsparte odpowiednimi narzędziami administracyjnymi, prawnymi i finansowymi.

Proces ?urban sprawl? ma miejsce na całym globie ? także w krajach rozwijających się. Ma on swoje źródło m.in. we wzroście zamożności społeczeństwa, rozpowszechnionego modelu konsumpcji i stylu życia. ?Urban sprawl? to także bardzo dobry interes dla deweloperów, agencji i właścicieli nieruchomości oraz władz obszarów podmiejskich. Jednak rozlewanie się miast powoduje liczne problemy na terenach przejmowanych pod zabudowę, m.in.: wzmożony ruch samochodowy na trasach dojazdowych do miasta, wzrost zanieczyszczenia powietrza i hałas przekraczający dopuszczalne poziomy ? pochodzące ze źródeł komunikacyjnych. Nakładają się na to niekorzystne warunki klimatu lokalnego spowodowane zagęszczeniem zabudowy i dużym udziałem sztucznych nawierzchni, co w efekcie powoduje obniżanie się wód gruntowych i zmianę warunków siedliskowych, choroby drzew i innych roślin. Zmiana warunków bioklimatu, konieczność używania chemicznych środków ochrony roślin do utrzymania nietypowych dla siedliska gatunków roślin, spaliny i inne zanieczyszczenia powodują wiele chorób u mieszkańców miast. Prawdziwą plagą są alergie, obniżanie się odporności i inne choroby cywilizacyjne.


Miasto z problemami czy problemy z miastem?

Problemy związane z urbanizacją oraz wynikające z niej konsekwencje są różne w różnych regionach świata. Standardy zagęszczenia mieszkańców, warunków mieszkaniowych, ruch samochodowy, wyposażenie w infrastrukturę i jakość środowiska miejskiego różnią się na różnych kontynentach i w różnych państwach. To co jest normą w Japonii czy Indiach w Europie czy Ameryce Północnej uważane jest za duży problem. Największe różnice występują miedzy krajami rozwijającymi się a państwami wysokorozwiniętymi. Jakość życia w mieście inaczej oceniana będzie przez mieszkańców Singapuru, Hongkongu czy Bombaju, a inaczej przez obywateli Paryża, Sztokholmu czy Rzymu. To co jest standardem w krajach Europy Zachodniej, uważane jest za luksus w wielu państwach Azji czy Afryki.

Wiadomo, że regionalne standardy urbanizacji nie są stałe, ale podlegają zmianom, zależą od rozwoju gospo-darczego i stopy życiowej, od poziomu życia oraz od tradycji i zmian kulturowych.

Koncentracja ludności w dużych miastach jest nieporównywalnie wyższa od średniej gęstości zaludnienia w danym państwie. W Holandii przypada 400 osób na 1 km2, a w Polsce 123 osoby. W Poznaniu na 1 km2 przypada 2130 osób, w Warszawie 3270, a w Świętochłowicach niemal 4100. W Paryżu mamy jeden z najwyższych wskaźników gęstości zaludnienia na świecie ? 20430 osób/km2, w Londynie 4800, w Tokio 13300, w Delhi 6300. Jednak te miasta nie mogą się równać z Kowloon, częścią Hongkongu, gdzie wskaźnik ten wynosi 43000 osób/km2. Lecz o jakości życia w mieście nie decyduje gęstość zaludnienia, ale jak zaspokajane są potrzeby życiowe mieszkańców dotyczące warunków sanitarnych, mieszkania, dostępu do oświaty, kultury, opieki zdrowotnej, transportu zbiorowego, do terenów wypoczynkowych.

Nie ulega wątpliwości, że procesowi urbanizacji towarzyszą poważne problemy społeczne i ekologiczne. Miasto, jako forma osadnicza, łączy wyjątkowo sprzeczne cele ? wewnętrzne i zewnętrzne. Z jednej strony jest środkiem do rozwiązywania wielu problemów społecznych. Lecz z drugiej strony jest źródłem i areną najbardziej jaskrawego występowania tych problemów (narkomanii, prostytucji, przestępczości, bezdomności, wykluczenia społecznego, korupcji i innych).

Duże miasta, takie jak Kair, Bombaj czy Kalkuta mają już dziś ogromne problemy z zaopatrzeniem mieszkańców w wodę, z oczyszczaniem ścieków, z zapewnieniem pracy i mieszkań rosnącej ich liczbie. Jedne problemy stają się przyczyną kolejnych. Jaskrawym tego przykładem są Indie, gdzie nadmierne zaludnienie prowadzi do degradacji środowiska o ogromnych rozmiarach - z rosnącą ilością odpadów, zanieczyszczeń ze spalanych materiałów potrzebnych dla zapewnienia egzystencji. Powszechny jest widok osób myjących się, piorących i gotujących pożywienie przy pompach obok rynsztoków odprowadzających nieczystości. Z 304 milionów hektarów kraju aż 50% ma całkowicie zdegradowane środowisko. Na obszarach wokół New Delhi zniknęło w ciągu dekady 60% lasów, które wycięto na cele opałowe. Rajiv Gandhi twierdził, że skoro masowa nędza zmusza biednych do degradowania środowiska, od którego zależy ich przetrwanie, proces erozji będzie trwał tak długo, aż nędza i przyrost populacji nie zostaną zahamowane. Wskaźniki ochrony środowiska opracowane przez Uniwersytet Yale przyznały Indiom miejsce w grupie krajów o najniższych parametrach, obok Turcji, Meksyku, Egiptu, Filipin i Wietnamu. Czołowe lokaty zajęły kraje skandynawskie, dla których indeksy były bliskie 80 na 100 możliwych. Wskaźnik, który bierze pod uwagę rozwój systemu ochrony środowiska państwa oraz współpracę z innymi krajami w tym zakresie, dla Indii jest równy 50.

Budowa i rozwój miasta lub osiedla powoduje zmiany w środowisku i niszczy pierwotne wartości przyrodnicze. Podstawowy problem rozwoju miast wynika z konieczności pozyskania nowych terenów pod ich zabudowę, często kosztem wartościowych gruntów ornych. Najgroźniejsze skutki pociąga za sobą przejmowanie ziemi uprawnej przez rozrastające się miasta najuboższych krajów Trzeciego Świata; miasta te, a zwłaszcza ich peryferyjne dzielnice typu ?slumsów? pozbawione niezbędnej infrastruktury komunalnej (wodociągów, kanalizacji i urządzeń sanitarnych, sieci ciepłowniczej), stanowią czynnik bardzo szybko postępującej degradacji środowiska. Mieszkańcy gwałtownie rozwijających się miast potrzebują żywności, wody, mają problemy z odpadami i ściekami. Dodatkowe konsekwencje tego stanu rzeczy, które dotyczą także krajów rozwiniętych, to coraz większa emigracja (w dużej mierze nielegalna) z krajów rozwijających się do Europy i Ameryki Północnej w poszukiwaniu lepszych warunków życia.


Czym oddychają miasta?

Badania klimatu miast przeprowadzone prowadzone w Europie od ponad 150 lat dowodzą, że miasta wywierają znaczący wpływ na klimat kontynentu. Skala tych zmian zależy od wielkości miasta, charakteru jego zabudowy i wielkości emitowanych zanieczyszczeń i odbija się na wszystkich zjawiskach atmosferycznych zachodzących w mieście i w jego otoczeniu. Zanieczyszczone miejskie powietrze ma wyższą temperaturę i mniejszą wilgotność niż na terenach poza miastem. Stąd w cenrach miast występuje zjawisko ?wyspy ciepła?, gdzie średnia temperatura powietrza w ciągu roku jest wyższa od temperatury przedmieść. Do powstania ?miejskiej wyspy ciepła? przyczynia się emisja ciepła powstającego podczas spalania paliw, strat ciepła powstających przy ogrzewaniu mieszkań, zakładów i budynków użyteczności publicznej itp. w sezonie zimowym oraz przy pracy urządzeń klimatyzacyjnych. Zjawisko to jest wyraźnie odczuwalne na terenach pokrytych sztuczną nawierzchnią (asfaltem, betonem, kostką itp.) z małym udziałem zieleni. Szacuje się, że różnice temperatur między centralnymi terenami miasta a jego peryferiami ? przy bezwietrznej pogodzie, mogą wynosić nawet kilkanaście stopni, np.: w Chicago ? 13oC, w Nowym Jorku 14oC, w Warszawie ok. 8oC. Różnica temperatur między centralną częścią miasta a terenami podmiejskimi powoduje powstawanie lokalnej cyrkulacji o charakterze bryzy, czyli napływem powietrza z terenów otaczających w ciągu dnia. Roczne amplitudy temperatury powietrza w mieście są niższe, co objawia się wyraźnym przegrzaniem miast w lecie i wyższymi temperaturami zimą w stosunku do terenów poza miastem.

Charakterystyczną cechą klimatu dużych miast jest mniejszy (niż w terenach pozamiejskich) dopływ promieniowania słonecznego, które pochłaniane jest przez zanieczyszczenia powietrza (tzw. aerozol miejski). W centrum Warszawy usłonecznienie jest niższe średnio o 160 godzin (czyli o 10% sumy rocznej) niż w obrębie dzielnic peryferyjnych. Zjawisko to obserwowane jest w ciągu całego roku, przy czym skrócenie czasu usłonecznienia w mieście jest największe w grudniu i styczniu (o około 14%), a najmniejsze w miesiącach od kwietnia do czerwca i we wrześniu (o 2-4%).

Zabudowa miejska bardzo mocno modyfikuje siłę i kierunek wiatrów. Zwarta zabudowa osłabia siłę wiatru (tzw. efekt kurtynowy). Jednak między pierzejami wysokich budynków powstaje tzw. zjawisko tunelowe, zwiększające dynamikę wiatru.

Duża ilość zanieczyszczeń powietrza nad miastem powoduje tzw. efekt szklarniowy. Cząstki zanieczyszczeń stają się jądrami kondensacji pary wodnej, co sprzyja częstemu występowaniu mgieł, zachmurzenia i opadów o charakterze lokalnym. Mimo to na terenach miast obserwuje się duży niedobór wilgotności, wynikający z zakłócenia normalnego obiegu wody w ekosystemie ? zmniejszonej retencji, zwiększonego spływu powierzchniowego z terenów pokrytych sztucznymi nieprzepuszczalnymi nawierzchniami i zwiększonym parowaniem. Bardziej łagodny klimat miasta ? zwłaszcza zimą, staje się pułapką dla dzikich ptaków, które rezygnują z sezonowych wędrówek do ciepłych krajów i zdają się na łaskę mieszkańców miast.

miasta_foto5_640x480

Fot. 5. Oczekujące na posiłek stado łabędzi niemych, kaczek krzyżówek i innych ptaków,
które zwykle odlatują jesienią z Warszawy.

Występowanie w atmosferze miast dużej koncentracji zanieczyszczeń gazowych, pyłów i aerozoli, odbija się na zdro-wiu lub samopoczuciu ludzi, ma niekorzystny wpływ na inne żywe organizmy oraz na obiekty budowlane (np. korozja).

Najbardziej szkodliwe zanieczyszczenia powietrza zawarte są w spalinach samochodowych, ponieważ bezustannie rozprzestrzeniają się w dużych stężeniach na niewielkich wysokościach wzdłuż ciągów komunikacyjnych, a mieszkańcy miast są narażeni na kontakt z nimi niemal wszędzie.

W krajach OECD pojazdy samochodowe są największym źródłem skażenia środowiska, obciążając go ponad 15 tysiącami związków chemicznych. Udział środków transportu drogowego w ogólnej emisji szkodliwych substancji wynosi:

  • 63% tlenków azotu;
  • 50% substancji chemicznych pochodzenia organicznego;
  • 80% tlenku węgla;
  • 10-25% pyłów zawieszonych w powietrzu;
  • 6,5% dwutlenku siarki.

Pomiary wykonane w tunelach, na wielopoziomowych parkingach samochodowych, w okolicach stacji benzynowych wykazały, że stężenie zanieczyszczeń w tych miejscach jest od 4 do 40 razy wyższe niż średnia dla całego obszaru miejskiego. Badania przeprowadzone w Londynie mówią, że stężenie niektórych zanieczyszczeń jest kilkakrotnie wyższe wewnątrz samochodu niż stężenie na zewnątrz. Dlatego też kierowca samochodu po przejechaniu samochodem kilku kilometrów po mieście ma dużo wyższe stężenie tlenku węgla we krwi niż rowerzysta, który pokonał ten sam odcinek.

Autobus, który emituje niewiele większą ilość spalin niż samochód osobowy, przewozi tyle osób ile 70 samochodów w mieście i 30 samochodów poza miastem. Dlatego transport zbiorowy jest znacznie mniej uciążliwy dla środowiska niż transport indywidualny. W niektórych miastach europejskich (Haga, Amsterdam, Kopenhaga) nawet 40% mieszkań-ców korzysta z roweru jako podstawowego środka transportu. Obliczono, że większość przejazdów samochodem na terenie miast, odbywa się na odcinku do 5 km. Czas pokonania tej odległości wynosi czasem 40 ?50 min. Samochód - zamiast jechać, stoi w korku z niewyłączonym silnikiem emitując do atmosfery toksyczne substancje.

Wielkość emisji podstawowych zanieczyszczeń powietrza pochodzących z transportu drogowego w Polsce w 2003 roku

Rodzaj zanieczyszczeń Emisja w tonach
Dwutlenek węgla 28989
Metan 4,2
Podtlenek azotu 1,94
Tlenek węgla 609,3
Lotne związki organiczne 111,1
Tlenki azotu 234,5
Cząstki stałe 14,94
Dwutlenek siarki 2,52
Ołów 0,021

Wiadomo, że większość emitowanych przez pojazdy gazów i pyłów koncentruje się wzdłuż ruchliwych tras i ulic. Wyniki badań udowodniły, że poziom zanieczyszczeń zawartych w glebach spada stopniowo wraz z odległością od drogi, ale gleby zawierają znaczne poziomy szkodliwych substancji nawet w odległości 500 metrów od drogi. Część zanieczyszczeń przechwytywana jest przez zieleń rosnącą wzdłuż ruchliwych ulic, dlatego tak ważne są pasy zieleni rosnące wzdłuż pasów drogowych, działające jak filtr.

Mieszkańcy dużych miast zagrożeni są występowaniem smogu. Może on powstać w pochmurne, zimowe poranki, a także w upalne, letnie popołudnia. W unoszących się w powietrzu zanieczyszczeniach zachodzą skomplikowane reakcje chemiczne, w wyniku których powstaje to niebezpieczne zjawisko - oznaczające dym i mgłę.

miasta_foto6_640x480

Fot. 6. Codzienny popołudniowy toksyczny korek w Alei Armii Krajowej w Warszawie.

Po raz pierwszy smog pojawił się w latach 50. XX wieku w Londynie. Rozwinął się w typowej dla Londynu aurze - w pochmurne, mgliste, bezwietrzne dni, czyli w warunkach sprzyjających koncentrowaniu się dwutlenku siarki i pyłów. Dwutlenek siarki w wyniku szeregu reakcji chemicznych z występującą w powietrzu parą wodną tworzy kwas siarkowy, stąd inna nazwa tego smogu londyńskiego - smog kwaśny. W 1952 roku stężenie zanieczyszczeń było tak duże, że z powodu smogu w ciągu tygodnia na obszarze miasta zmarło ok. 4000 osób, przede wszystkim ludzi starszych, cierpiących na choroby serca i płuc. Władze Wielkiej Brytanii szybko przystąpiły do zmiany systemów grzewczych w centrach wielkich miast polegające na zastąpieniu kotłowni i pieców opalanych węglem oraz kominków przez ogrzewanie gazowe oraz podłączanie całych dzielnic do sieci centralnych.

W upalne, słoneczne, bezwietrzne letnie dni ulicami dużych miast poruszają się sznury samochodów. Spaliny zawierające tlenki azotu i węglowodory, pod wpływem promieni słonecznych podlegają reakcjom chemicznym, w wyniku których powstają tzw. zanieczyszczenia wtórne: ozon oraz skomplikowane związki organiczne. Mieszanina tych wtórnych zanieczyszczeń powietrza nosi nazwę smogu kalifornijskiego lub smogu typu Los Angeles - od miejsca, gdzie po raz pierwszy został zaobserwowany. Inna nazwa to smog fotochemiczny, gdyż tworzy się w wyniku reakcji fotochemicznych. Tego rodzaju smog pojawia się także w polskich miastach wskutek wzrastającego natężenia ruchu samochodów. Stwierdzono, że działa on drażniąco na błony śluzowe w gardle, a także na oczy. Co gorsza, podejrzewany jest również o działanie rakotwórcze. Odpowiedzialność za to ponoszą toksyczne składniki, m.in. azotan nadtlenoacetylowy (PAN). Smog kalifornijski szkodzi nie tylko ludziom, niszczy również zieleń w miastach oraz przyczynia się do korozji różnych materiałów, m.in. gumy, konstrukcji metalowych, elewacji budynków, a nawet tekstyliów. W 2008 roku, tuż przed letnią olimpiadą całe wschodnie Chiny kolejny raz pogrążyły się w trującym smogu, który widoczny był nawet z orbity ziemskiej. Chmura zanieczyszczeń okryła Pekin. W związku ze smogiem władze stolicy Chin ogłosiły alarm, zakazały uczniom ćwiczeń sportowych na otwartej przestrzeni, a także ograniczyły możliwość poruszania się samochodami po mieście. Zjawisko smogu występuje w chińskich miastach regularnie od wielu lat. Szacuje się, że każdego roku smog zabija w południowych Chinach ok. 10 tys. osób.

Skutecznym antidotum na niekorzystne dla mieszkańców cechy miejskiego klimatu, na zanieczyszczenie powietrza i hałas, jest roślinność ? nazywana zielenią miejską. Tereny zieleni służące mieszkańcom do wypoczynku i do uprawiania sportów, towarzyszyła siedliskom ludzkim od najdawniejszych czasów. W zależności od panującej formy ustrojowej były to obszary zamknięte, przeznaczone dla wybranego, wąskiego grona ludzi lub dostępne dla szerokiego kręgu mieszkańców. Jednak, bez względu na te uwarunkowania były one zawsze integralną częścią planu miasta, a od chwili rozwinięcia się sztuki świadomego kształtowania przestrzeni miejskiej tereny te były traktowane z należytym szacunkiem i niejednokrotnie świadczyły o zamożności czy potędze miasta.

Obecnie, gdy część miast tworzy rozległe i bardzo zaludnione aglomeracje, problematyka ta zyskała na świecie jeszcze większe znaczenie. Świadczy o tym fakt, że współczesne kierunki nauki zajmujące się rozwojem i funkcjonowaniem miast, przyrównują je do naturalnych ekosystemów, traktując je jako ekosystem miejski. Takie spojrzenie pozwala uzmysłowić sobie, że stworzone i wciąż rozbudowywane miejsca codziennej egzystencji wielomilionowej populacji, składają się z różnych struktur, pomiędzy którymi powinna być zachowana właściwa zależność i korelacja. Idąc tym tropem, określenie ?właściwa? należałoby interpretować jako równowagę umożliwiającą niezachwiany obieg materii i energii, a tym samym zdolność do stałego odnawiania się ekosystemu. W przypadku miasta jest to oczywiście założenie utopijne, ale tak przyjęty kierunek myślenia pozwala na traktowanie szeroko rozumianych terenów zieleni jako znaczącego elementu w strukturze ekosystemu miasta. Elementu, który spełnia następujące funkcje:

  • ekologiczną - indykator jakości środowiska, siedlisko żywych zasobów przyrody;
  • klimatyczną - podnoszenie wilgotności powietrza, wpływ na temperaturę powietrza, stymulacja ruchów powietrza, redukcja CO2;
  • ochronną - pochłanianie części zanieczyszczeń powietrza, absorpcja kurzu i pyłów, retencja wody, tłumienie hałasu, izolacja przestrzenna;
  • estetyczną - wzbogacenie krajobrazu poprzez formę i kolorystykę zieleni;
  • rekreacyjną - zapewnienie miejsca i stworzenie warunków do wypoczynku.

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) powierzchnia terenów zieleni przypadająca na jednego mieszkańca aglomeracji powinna wynosić 50 m2.

W miastach mamy do czynienia z naruszeniem równowagi składu chemicznego atmosfery, charakteryzującym się dużym niedoborem tlenu i nadmiarem innych sztucznych substancji gazowych, pyłowych i ciekłych oraz bakterii, grzybów i innych mikroorganizmów.

Wieloletnie badania nad wpływem zieleni na jakość życia w mieście wykazały, że odgrywa ona decydującą i pozytywną rolę w kształtowaniu warunków aerosanitarnych i klimatycznych, m.in. poprzez redukcję poziomu CO2 i uwalnianie tlenu w procesie fotosyntezy, łagodzenie cech klimatu lokalnego (obniżanie temperatury powietrza i jej amplitudy dobowej, podwyższanie wilgotności powietrza, redukcję prędkości i modyfikację kierunku wiatru oraz modyfikację cyrkulacji powietrza), poprawę jakości powietrza (oczyszczanie atmosfery z zanieczyszczeń pyłowych i gazowych, tłumienie hałasu, wydzielanie fitoncydów, jonizację powietrza). Jako ilustracja istotnego wpływu roślinności na skład atmosfery wykorzystywany jest przykład Krakowa, gdzie roczny pobór tlenu na potrzeby komunalne jest ok. 150 razy większy niż produkcja tlenu przez zieleń miejską. W warstwie o wysokości 1,5 m nad powierzchnią gruntu istnieje stały deficyt tlenu wynoszący ponad 2% (zawartość tlenu w tej warstwie wynosi 18,9%). Do zmniejszenia niedoboru tlenu w strefie przygruntowej ? z której najczęściej korzysta człowiek, może przyczynić się zwiększenie powierzchni terenów zieleni o wielowarstwowej strukturze.

O pozytywnym wpływie terenów zieleni o dużym udziale drzew na warunki klimatu lokalnego świadczą wyniki przeprowadzonych badań, z których wynika, że zieleń miejska:

  • obniża maksymalną temperaturę powietrza o 10 - 25%, a temperaturę średnią dobową o 7 ? 20% (w zależności od powierzchni parku) i podnosi temperaturę minimalna o 5 ? 15 % - podobnie jak zieleń niska;
  • magazynuje duże ilości wody, a wilgotność względna jest tam wyższa o 3 ? 8% (w porze zimowej) i o 5 ? 20% (w sezonie letnim) niż na terenach zabudowanych ? zwiększa maksymalną wilgotność względną o 10 ? 30%, a minimalną o 30%, w porównaniu z terenami zabudowanymi.

Największe różnice termiczne między terenem zieleni a terenami zabudowanymi występują w godzinach wieczornych i nocnych, co stymuluje lokalną cyrkulację powietrza pomiędzy zabudową a zielenią. Zieleń ma więc korzystny wpływ na warunki przewietrzania i wymiany powietrza w mieście, poprzez regulację przepływu powietrza. Przy dużej sile wiatru wielopoziomowa zieleń, tworząca przegrody o zwiększonej szorstkości, znacząco hamuje prędkość wiatru w warstwie przyziemnej. Poza tym roślinność w pasach przydrożnych tłumi fale akustyczne powodując ich ugięcie oraz pochłanianie.

miasta_foto7_640x480

Fot. 7. Park Praski ? naturalny ekran tłumiący hałas i filtr
pochłaniający zanieczyszczenia powietrza z okolicznych ruchliwych ulic.

Zdolność tłumienia hałasu wzrasta ze wzrostem powierzchni liści, z gęstością i piętrowością zieleni (drzewa i krzewy w pasach 7-8 m zmniejszają hałas o 10 ? 13 Db, a dobrze rozwinięte drzewa w pasie o szer. 40 m tłumią dźwięk o 17 ? 23 Db, zaś powierzchnie z przewagą traw i bylin obniżają dźwięk o 6 ? 8 Db ? w porównaniu z gruntem bez roślinności). Beton, asfalt, kamienne płyty i kostka w pobliżu źródła hałasu potęgują zjawiska akustyczne.

Zieleń ma niezastąpione właściwości regeneracji powietrza, gdyż pochłania większość zanieczyszczeń gazowych i pyłów. Jedno dorosłe drzewo liściaste jest zdolne ? w zależności od gatunku, wchłonąć w ciągu jednego okresu wegetacyjnego 130 ? 150 kg substancji toksycznych pochodzących ze spalania paliw, a przepływ powietrza przez pas zieleni o szerokości 500 m trzykrotnie zmniejsza poziom SO2, a tlenków azotu o ok. 75%. Wielopiętrowa zieleń o znacznej zwartości zmniejsza trzykrotnie stężenie pyłów zawieszonych w powietrzu, a niska zieleń okrywowa i trawiasta spełnia rolę filtra zapobiegając uciążliwemu wtórnemu pyleniu ? np. przy drogach.

Bilans tlenu w mieście może poprawić dopływ czystego powietrza z zewnątrz. Jest to możliwe, gdy w otoczeniu miasta znajdują się kompleksy leśne, tereny rolnicze lub akweny wodne. Dlatego tak ważne jest zachowanie płuc miasta ? parków, zieleńców, ogrodów, lasów, zieleni przy ulicach i korytarzy wymiany powietrza (niezabudowanych pasów łączących tereny zabudowy miejskiej z terenami otwartymi poza miastem), tworzących w mieście układ szkieletowy. Niestety, często nie rozumieją tego decydenci, urbaniści, architekci i inwestorzy, dla których zieleń w mieście i tereny służące przewietrzaniu i regeneracji powietrza to marnotrawstwo przestrzeni.

miasta_foto8_640x480

Fot. 8. Rozległe planty otaczające Chełmno są historycznym, nienaruszalnym elementem struktury funkcjonalno-przestrzennej
i ?zielonym pierścieniem? wokół miasta.


Zarządzanie zrównoważonym rozwojem miast

Sposób pojmowania tych idei zrównoważonego rozwoju podlegał i nadal podlega ewolucji, a próby jej zdefiniowania nie zawsze były udane. W Polsce termin ?ekorozwój? trafił do języka prawnego dzięki zapisowi art. 1 ustawy z 7 lipca 1994r. o zagospodarowaniu przestrzennym, w którym ekorozwój - a później zrównoważony rozwój - został przyjęty za podstawę wszelkich działań w sprawach przeznaczenia terenów i ich zasad zagospodarowania. W ten sposób usta-wodawca przyznał ekorozwojowi rolę nadrzędną, a procesowi planistycznemu rolę narzędzia wykorzystywanego do powstrzymywania i przeciwdziałania niekorzystnym zjawiskom prowadzącym do degradacji środowiska przyrodniczego i obniżenia jakości i warunków życia mieszkańców.

Konstytucja RP z 2 kwietnia 1997 roku wprowadziła w art. 5 ochronę środowiska opartą na zasadzie zrównoważonego rozwoju do zbioru podstawowych zadań państwa.

Rzeczpospolita Polska strzeże niepodległości i nienaruszalności swojego terytorium, zapewnia wolności i prawa człowieka i obywatela oraz bezpieczeństwo obywateli, strzeże dziedzictwa narodowego oraz zapewnia ochronę środowiska, kierując się zasadą zrównoważonego rozwoju.

Realizacja tego zadania ciąży przede wszystkim na organach władzy publicznej, niezależnie od struktury politycznej. To zadanie stało się również obowiązkiem wszystkich podmiotów działających w państwie. W ten sposób ochrona środowiska kierująca się zasadą zrównoważonego rozwoju stała się jedną z najistotniejszych funkcji integrujących państwa. Ochrona środowiska, umieszczona wśród wolności i praw ekonomicznych, socjalnych i kulturalnych Polaków, stała się obowiązkiem nie tylko władz publicznych, ale także wszystkich obywateli, a realizacja tego obowiązku poddana została kontroli społecznej.

Jednocześnie Konstytucja RP nawiązuje w innych artykułach do dokumentów rangi międzynarodowej.

Władze publiczne mają obowiązek ... zapobiegania negatywnym dla zdrowia skutkom degradacji środowiska (art. 68).
Władze publiczne prowadzą politykę zapewniającą bezpieczeństwo ekologiczne współczesnemu i przyszłym pokoleniom (art. 74).

Konstytucyjna zasada zrównoważonego rozwoju, traktowana jest jako zasada zbiorcza (zbiór zasad szczegółowych) i znajduje swoje zastosowanie przy wykonywaniu innych przepisów. Oznacza to, że interpretowanie regulacji w zakresie ochrony środowiska musi dokonywać się na tle postanowień odnoszących się do własności, wolności gospodarczej, polityki społecznej itp. i odwrotnie, co stwarza warunki godzenia różnych wartości i interesów przy podejmowaniu decyzji na wszystkich szczeblach władzy.

Definicja ?zrównoważonego rozwoju? znajduje się w art. 3 Prawa ochrony środowiska z 27 kwietnia 2001r.

Przez zrównoważony rozwój ? rozumie się taki rozwój społeczno-gospodarczy, w którym następuje proces integrowania działań politycznych, gospodarczych i społecznych, z zachowaniem równowagi przyrodniczej oraz trwałości podstawo-wych procesów przyrodniczych, w celu zagwarantowania możliwości zaspakajania podstawowych potrzeb poszczególnych społeczności lub obywateli zarówno współczesnego pokolenia, jak i przyszłych pokoleń.

Rozwój zrównoważony oznacza więc:

  • zachowanie szansy dla przyszłych pokoleń na realizację ich aspiracji i potrzeb,
  • poszanowanie zasobów ze względu na ich ograniczoność,
  • harmonizowanie ekologicznych, społecznych i ekonomicznych celów rozwoju,
  • długookresowe podejście do analizowania, planowania i wprowadzanie w życie celów rozwoju.

Zrównoważony rozwój ? rozumiany jako strategia rozwoju, rozpisany został na długookresowe cele, które państwa Unii Europejskiej przyjęły w maju 2001r. w Strategii na rzecz trwałego, zrównoważonego rozwoju ? znanej jako Strategia z Göteborga. Cele strategiczne z Göteborga to: ograniczenie zmian klimatycznych i wzrost znaczenia energii pozyskiwanej ze źródeł odnawialnych, wzrost bezpieczeństwa zdrowotnego, usprawnienie systemu transportowego przy odpowiedzialnym gospodarowaniu przestrzenią oraz zasobami naturalnymi.

W 2004r. Komisja Europejska przygotowała inny ważny dokument pod nazwą ? W stronę strategii tematyczna dla środowiska miejskiego?. W dokumencie wskazano cztery priorytetowe kierunki działań, które rozwinięto później w samej strategii.

Większość definicji traktuje zrównoważony rozwój jako sposób realizacji pewnego celu lub wielu celów. Jednak generalnym kierunkiem tego procesu jest: ?. osiągnięcie lepszego zaspokajania fizycznych i psychicznych potrzeb człowieka poprzez odpowiedzialne jego relacje ze środowiskiem przyrodniczym.

Utrzymanie ekologicznych funkcji środowiska, czyli utrzymanie kapitału naturalnego lub stałości zasobów, odgrywa istotną rolę w realizacji społecznych celów nadrzędnych zrównoważonego rozwoju. W praktyce programowania takie ujęcie jest stosowane w podziale celów strategicznych na nadrzędne, główne (bezpośrednie) i szczegółowe.

Możliwość budowania wskaźników, pozwalających zmierzyć realizację poszczególnych celów zrównoważonego rozwoju wynika zatem wprost z wymierności celów i stopnia ich agregacji.

Proces zrównoważonego rozwoju (ZR) opiera się na wielu zasadach ? zbiorach zasad. Służą one nie tylko do przeprowadzania oceny czy deklarowane cele strategiczne oraz wynikające z nich działania są realizowane zgodnie z istotą zrównoważonego rozwoju, ale są także podstawą monitorowania poszczególnych etapów planowania i realizacji tej koncepcji.

Zasady są więc jedną z form definiowania zrównoważonego rozwoju i podstawą tworzenia wskaźnikowego systemu monitorowania rozwoju. Szczególne znaczenie mają tu zbiory zasad przyjęte w:

  • Światowej Karcie Przyrody ? 5 zasad
  • Deklaracji z Rio ? 27 zasad
  • Unii Europejskiej ? 7 zasad głównych
  • Polityce Ekologicznej Państwa (2003-2006) ? 12 zasad
  • Europejska Sieć Miast Zrównoważonego Rozwoju ? 6 zasad
  • Karcie Biznesu ? 16 zasad
  • Global Compact ? 9 zasad
  • Warszawa ? 7 zasad.

W zbiorze proponowanych zasad wyróżnić należy dwie, o charakterze podstawowym, nazywane filarami zrów-noważonego rozwoju:

  • Zasadę równego dostępu do środowiska, w tym sprawiedliwości międzypokoleniowej,
  • Zasadę wydolności (chłonności) środowiska, czyli nie przekraczania granic odporności środowiska.
  • Spośród zasad o charakterze wytycznych, zawartych w przepisach i stosowanych procedurach, wyróżnić należy:
  • Zasadę prewencji i przezorności ? unikania wytwarzania zanieczyszczeń i przewidywania skutków podejmowanych działań dla środowiska,
  • Zasadę ekonomizacji (efektywności ekonomicznej) ? osiąganie celów ekologicznych najmniejszym kosztem społecznym przy wykorzystaniu instrumentów rynkowych,
  • Zasada sprawcy ? zanieczyszczający płaci / użytkownik płaci,
  • Zasadę partnerstwa i uspołecznienia ? wzmocnienie roli społeczności lokalnych w rozwiązywaniu problemów ochrony środowiska przez tworzenie instytucjonalnych i prawnych warunków udziału obywateli (grup i organizacji społecznych) w całym procesie ochrony środowiska (dostęp do informacji, udział w kontroli w zakresie ochrony środowiska),
  • Zasadę równorzędności i integralności polityk ? ekologicznej, społecznej, gospodarczej i przestrzennej,
  • Zasada stosowania wymogów ochrony środowiska w działalności planistycznej, czyli niepogarszania przy-rodniczych i społecznych wyznaczników jakości życia oraz wzmocnienie roli planowania przestrzennego w gospodarowaniu zasobami i ochronie środowiska,
  • Zasada współdziałania i pomocniczości ? współpracy instytucjonalnej i społecznej na wszystkich poziomach w rozwiązywaniu problemów ochrony środowiska.

Zrównoważony rozwój nie wymaga rezygnacji z procesów produkcji i konsumpcji. Wymaga jedynie przestrzegania przy ich realizacji podstawowych zasad ZR.

Cechy, cele i zasady ZR opisują ten proces dla potrzeb planowania strategicznego. Istotnym i niezwykle przydatnym jest tu pojęcie ?ładu?. Dotychczasowe doświadczenia w zarządzaniu procesami rozwojowymi dowodzą, że zrównowa-żony rozwój polega na integrowaniu pięciu ładów: ładu środowiskowego i przestrzennego, ładu społecznego, ładu ekonomicznego i ładu instytucjonalno-politycznego, ponieważ stanowią one podstawowe sfery rozwoju. Współzależność między tymi sferami oznacza, że ?ład zintegrowany? musi być kształtowany z uwzględnieniem obiektywnych praw rozwoju społecznego, ekonomicznego i zagospodarowania przestrzennego oraz naturalnych praw ładu ekologicznego. W tym ujęciu podstawowym zadaniem służącym równoważeniu rozwoju jest integracja wszystkich ładów.


Wskaźniki, czyli rozwój pod kontrolą

Niezależnie od skali działania, programowanie rozwoju zawsze oznacza konieczność budowania międzysektorowego partnerstwa na rzecz integrowania ładów. Stworzenie takiego lobby powinno być istotnym elementem bardzo złożonego i trudnego procesu tworzenia ładu polityczno-instytucjonalnego. Z inicjatywy sejmików samorządowych w kilku polskich województwach powstały swoiste koalicje na rzecz zrównoważonego rozwoju, składające się z radnych, przedstawicieli organizacji pozarządowych, nauki, biznesu i regionalnych lub lokalnych liderów.

Podczas międzynarodowej konferencji ?Agenda 21. Lokalne strategie zrównoważonego rozwoju?, która odbyła się w Warszawie w listopadzie 2000 roku, zawiązana została ?Polska sieć miast, gmin i powiatów zrównoważonego rozwoju?, wzorowana na podobnej sieci europejskiej, która zawiązała się w maju 1994r. w Aalborgu (Dania) podczas europejskiej konferencji dotyczącej zrównoważonego rozwoju miast, gdzie ustanowiona została KARTA MIAST EUROPEJSKICH NA RZECZ EKOROZWOJU.

miasta2Polska sieć jest rodzajem stowarzyszenia skupiającego regionalne i lokalne koalicje, które zawiązały się podczas budowania strategii rozwoju dla regionu, powiatu, gminy. Do polskiej sieci przystąpiły przede wszystkim te miasta, gminy i powiaty, które przygotowały swoje strategie zrównoważonego rozwoju korzystając z merytorycznego wparcia konsultantów projektu Umbrella, działającego w Programie Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP). W latach 1997-2003 w oparciu o tę metodę powstało w Polsce blisko siedemdziesiąt lokalnych strategii zrównoważonego rozwoju zgodnych z zaleceniami Agendy 21. W większości przypadków strategie lokalne zostały rozwinięte w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, w programach i planach dziedzinowych (sektorowych) oraz w projektach wieloletnich planów inwestycyjnych.

Zrównoważony rozwój jako kanon planowania strategicznego stał się podstawą krajowych strategii w ponad 130 pań-stwach. Gdy w 1999 roku rozpoczęły się w Polsce prace nad Narodowym Planem Rozwoju (2003-2006), którego podstawą są cząstkowe strategie sektorowe, Ministerstwo Środowiska przedstawiło wytyczne dla opracowań sektorowych w dokumencie ?Strategia zrównoważonego rozwoju Polski do 2025 roku?. Za przygotowanie Narodowego Planu Rozwoju i koordynację strategii sektorowych i strategii rozwoju regionalnego, a także za nadzór nad realizacją sektorowych i wojewódzkich programów operacyjnych odpowiada Ministerstwo Gospodarki. Odgrywa także kluczową rolę we wdrażaniu i integracji polityk sektorowych w duchu zrównoważonego rozwoju i ładu zintegrowanego. Niepokoi natomiast brak w większości dokumentów pogłębionej analizy problemów środowiskowych w odniesieniu do innych ładów. Nie ma w nich także propozycji wskaźników, służących monitorowaniu realizowanych zadań. Podobnymi wadami obarczony jest dokument ?Polska 2025. Długookresowa strategia trwałego i zrównoważonego rozwoju?, który w czerwcu 2000 roku przyjęła Rada Ministrów. Równolegle do regionalnego i lokalnego planowania strategicznego zaczęły powstawać instrumenty monitorowania procesów rozwoju i zarządzania nimi. Sprawność zarządzania oceniana jest na podstawie dwóch podstawowych kryteriów: skuteczności i ekonomiczności ? występujących wspólnie.

Skutecznym jest takie działanie, które prowadzi do skutku zamierzonego jako cel. Ekonomiczność to stosunek wszystkich osiągnięć do wszystkich kosztów. Ekonomiczność jest także stałym dążeniem do polepszania wyników działania w stosunku do poniesionych nakładów nie tylko w wartościach mierzalnych (np. w pieniądzu), ale także w aspekcie społecznego interesu i najlepszego zaspokojenia potrzeb.

Zarządzanie realizacją strategii ZR powinno być zorientowane na cele i wyposażone w nowoczesne instrumenty. Dlatego Komisja Narodów Zjednoczonych ds. Zrównoważonego Rozwoju (UNCSD) zatwierdziła w 1995 roku program roboczy, którego przedmiotem było opracowanie i zastosowanie wskaźników ZR. Wybrane i wyselekcjonowane wskaźniki są najlepszym narzędziem oceny postępów w poszczególnych dziedzinach (sektorach) na rzecz ZR. Podstawą do podjęcia prac nad systemem były zalecenia zawarte w rozdziale 40. Agendy 21, noszącym tytuł ?Informacja w procesie podejmowania decyzji?. Podstawową obowiązującą zasadą planowania i monitorowania zrównoważonego rozwoju jest używanie aktualnych, rzetelnych danych. W programie wzięły udział wszystkie agendy ONZ. Powstał w ten sposób zestaw 130 wskaźników uporządkowanych według modelu: presja ? stan - reakcja. Wskaźniki presji (przyczyny) odnoszą się do sfer działalności ludzkiej, procesów i wzorców mających wpływ na kształtowanie się ZR. Wskaźniki stanu opisują stan rozwoju, a wskaźniki reakcji opisują możliwości działań w zakresie polityki oraz inne reakcje na niekorzystne zmiany w sferze zrównoważonego rozwoju. Wskaźniki te są przeznaczone do stosowania w procesie podejmowania decyzji na poziomie krajowym.

Z grupy 130 wskaźników poszczególne państwa wybierają te, które najlepiej charakteryzują cele i priorytety określone w strategiach narodowych, a monitorowanie rozwoju w poszczególnych państwach koordynuje Departament Narodów Zjednoczonych ds. Koordynacji Polityki i Zrównoważonego Rozwoju. (DPCSD). W odpowiedzi na decyzję Komisji Narodów Zjednoczonych ds. Siedzib Ludzkich (UNCHS - Habitat) o podjęciu prac nad mechanizmami monitorowania postępów we wdrażaniu ?Agendy 21? oraz oceny globalnych warunków i trendów urbanistycznych powstało Światowe Obserwatorium Urbanistyczne (GUO). Obserwatorium działa w ramach ?Agendy Habitat? ? globalnego planu działań na rzecz zrównoważonego rozwoju urbanistycznego.

Oba dokumenty ? ?Agenda 21? i ?Agenda Habitat? - zobowiązują do doskonalenia baz informacji zorientowanych na politykę, niezbędnych do wykorzystania rzetelnych informacji w partnerskim procesie podejmowania decyzji na wszystkich poziomach. Program zakłada, że większość decyzji urbanistycznych ma swoje uzasadnienie w wiarygodnych, oficjalnych danych. Wskaźniki są miernikami, które podsumowują informacje na określony temat i wskazują konkretne problemy, służą do oceny warunków i trendów w relacji do celów i zadań. Odpowiadają na zestaw założeń i celów nadrzędnych. Pokazują czy cele są osiągane, pozwalają przewidzieć przyszłe trendy, identyfikują zagadnienia priorytetowe i problemy, co umożliwia dokonywanie porównań różnych miejsc i sytuacji w danym okresie lub w różnych okresach czasu. Podstawowe wskaźniki mierzą wyniki i trendy w 20 wybranych obszarach ?Agendy Habitat?, dając kompleksowy obraz dużych miast oraz ilościową i porównywalną bazę do oceny warunków i postępów zrównoważonego rozwoju miast. Wyniki analiz zostały zaprezentowane w 2001 roku w ?Raporcie Miast Świata? dostępnym na stronie internetowej UNCHS-Habitat.

Komisja Europejskiej razem z Europejską Agencją Ochrony Środowiska (EEA) oraz Zespołem Ekspertów ds. Środowiska Miejskiego zarekomendowała w 1999 roku zestaw 10 uniwersalnych wskaźników europejskich stosowany do tzw. audytu miast. Metodę ich opracowania oraz same wskaźniki zaprezentowano podczas III Europejskiej Konferencji Miast Zrównoważonych, która odbyła się w Hanowerze w lutym 2000 roku. Przedstawiony zestaw prostych wskaźników adresowany był do społeczności i władz lokalnych w całej Europie, zwłaszcza w miastach.

Jednak bez odniesienia do struktury celów, określonych w strategii lub innych dokumentach strategicznych, wskaźniki pozostają dla decydentów i ich partnerów społecznych powierzchownymi i mało przydatnymi liczbami. Konieczne staje się więc zastosowanie wskaźników ZR również w procesie doskonalenia zarządzania, którego nowatorskim narzędziem jest audyt zrównoważonego rozwoju. Od wielu lat w krajach Unii Europejskiej trwają prace nad wzorcowym audytem zrównoważonego rozwoju, który wykorzystywałby wskaźniki do monitorowania rozwoju na poziomie lokalnym (gminy, powiatu, miasta). Doniosłą rolę w tych poszukiwaniach odegrał ?Audyt Miejski? (Urban Audit) przeprowadzony w formie pilotażu w 58 miastach Unii Europejskiej. ?Audyt Miejski? wykonany został w 1998 roku w oparciu o 21 grup wskaźników przedstawiających różne aspekty jakości życia mieszkańców. Efektem tego projektu jest opracowana metodyka, zdefiniowane wskaźniki oraz opisy sposobów uzyskiwania i weryfikacji danych.

W grudniu 2005 r. Komisarz Danuta Hübner przedstawiła wyniki ?Audytu Miejskiego? za rok 2005. ?Audyt Miejski? to porównanie przeszło 300 wskaźników dla 258 miast rozszerzonej UE. Obejmuje on kluczowe wskaźniki dotyczące demografii, rozwoju społecznego i gospodarczego, transportu, społeczeństwa informacyjnego i sposobów spędzania czasu wolnego. Audyt przedstawia po raz pierwszy całościowy obraz jakości życia w miastach Europy. ?Audyt Miejski? wykazuje, iż miasta są motorem tworzenia nowych miejsc pracy. Z drugiej strony, audyt odsłania również słabe strony miast: w przypadku ponad połowy badanych miast stopa bezrobocia przekracza 20%, a w niektórych dzielnicach wynosi wręcz 50 do 60 procent. ?Audyt Miejski? przeprowadzany cyklicznie pozwolił na dokonanie porównania miast w pięciu dziedzinach: socjoekonomicznej, aktywności mieszkańców w życiu miasta, edukacji i podnoszenia kwalifikacji, środowiska i jego jakości, kultury i wypoczynku.

W tle inicjatyw ogólnoeuropejskich pozostaje wiele prac nad oceną ZR, które prowadzą miasta w wielu krajach. Nale-ży do nich Gandawa (Belgia), gdzie prowadzi się specyficzną formę audytu, nazwaną barometrem zrównoważonego rozwoju. Jego głównym celem jest dostarczenie sprawnego instrumentu zarządzania i kontrolowania polityki władz miasta oraz podejmowania decyzji.

Inny przykład pochodzi z Warszawy, gdzie w 2002 roku eksperci Umbrella Project (UNDP) wspólnie z grupą pracowników warszawskiego urzędu przeprowadzili audyt zrównoważonego rozwoju Warszawy. Podstawą oceny wskaźnikowej były zasoby danych pochodzące z Banku Danych Regionalnych GUS za rok 2000. Pozwoliły one na zbudowanie bazy danych zawierających zestawy mierników do pomiaru stanu miasta w dowolnym momencie ? co pozwala na prognozowanie zmian i obserwację trendów. Wytypowane wskaźniki opisują stan miasta w kontekście czterech ładów.

Audyt warszawski

Dziedziny tworzące łady i ilość wskaźników dla każdego ładu

Ład Dziedzina Ilość wskaźników
Środowiskowo-przestrzenny
  1. gospodarka wodna
  2. gospodarka ściekowa
  3. gospodarka odpadami
  4. ochrona atmosfery
  5. gospodarka zielenią miejską
  6. gospodarka przestrzenna
74
Gospodarczy
  1. podmioty gospodarcze i zatrudnieni
  2. struktura podmiotów gospodarczych
  3. media techniczne i dostępność usług
  4. rolnictwo
42
Społeczny
  1. demografia
  2. rynek pracy
  3. mieszkalnictwo
  4. kultura i turystyka
  5. edukacja i nauka
  6. ochrona zdrowia
73
Instytucjonalno-polityczny
  1. zarządzanie
  2. dochody budżetu
  3. wydatki budżetu
108
Razem 297

Wyniki analizy wskaźnikowej przedstawiono w postaci tabel i wykresów radarowych dla każdego z ładów. Dodatkowo przedstawiono dane dla Warszawy na tle wartości średnich wyliczonych dla wszystkich gmin oraz dla pięciu największych polskich miast. Dzięki stworzonej bazie danych wskaźnikowych uzyskano możliwość oceny słabych i mocnych stron miasta w każdej z dziedzin składającej się na poszczególne łady. Jednak wyniki audytu nie zostały wykorzystane przez władze w praktyce zarządzania stolicą.

miasta_foto9_640x480

Fot. 9. W przestrzeni miasta widać dysonans
i brak konsekwencji w zagospodarowaniu przestrzennym.

Przygotowane na potrzeby audytu ZR narzędzia oraz uzyskane wyniki dają podstawy do wprowadzenia nowego sposobu zarządzania gminą czy powiatem na wzór zarządzania menadżerskiego. Audyt jest doskonałym modelem, na którym można budować nowy zadaniowy system zarządzania na szczeblu samorządowym. Może on wykorzystywać nowatorskie instrumentarium marketingu terytorialnego, bazującego na upodmiotowieniu mieszkańców i rozwijaniu działań informacyjno-promocyjnych skierowanych zarówno do partnerów zewnętrznych jak też do społeczności lokalnej. Jednak zmiana stylu zarządzania powinna być poprzedzona jeszcze innymi pracami, m.in.: weryfikacją dokumentów strategicznych, opracowaniem diagnozy sprawności organizacyjnej urzędu, opracowaniem nowej struktury organizacyjnej, wdrożeniem systemu zarządzania zrównoważonym rozwojem, opracowaniem i wprowadzeniem projektu dialogu społecznego, kształceniem pracowników pod kątem zmian zarządzania.

Należy dodać, że podstawą tzw. strategicznych ocen oddziaływania na środowisko (prognoz), wykonywanych do projektów: wojewódzkich planów zagospodarowania przestrzennego, studiów gminnych, strategii rozwoju regionalnego, polityk sektorowych w tym planów gospodarki odpadami i innych dokumentów, o których mowa w art. 46 ustawy z dnia 3 października 2008r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz ocenach oddziaływania na środowisko (Dz. U. Nr 199, poz. 1227), powinna być analiza i ocena wskaźnikowa. Ustawa z 27 marca 2003 roku o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym zaleca stosowanie wskaźników odnoszących się do wykorzystania przestrzeni, jej zagospodarowania oraz użytkowania terenu w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego oraz wskaźników kształtowania zabudowy i zagospodarowania terenu w planach miejscowych. System wskaźników może być także podstawowym narzędziem przy sporządzaniu oceny zmian w zagospodarowaniu. Dlatego w 2002r. Minister Środowiska zlecił grupie specjalistów opracowanie modelu wdrożeniowego wskaźników zrównoważonego rozwoju na poziomie wojewódzkim, w ramach banku danych regionalnych. Efektem pracy zespołu pod kierunkiem prof. Tadeusza Borysa jest grupa uniwersalnych wskaźników pozwalających monitorować i śledzić postępy rozwoju na poziomie krajowym, regionalnym i lokalnym. Służą one także do oceny czy plany gminne i powiatowe są spójne i odpowiadają dynamice zmian założonej w planach wojewódzkich.

W 2004r. Minister Środowiska zlecił Instytutowi Gospodarki Przestrzennej i Mieszkalnictwa opracowanie ?Kryteriów chłonności ekologicznej dla potrzeb planowania przestrzennego?. Zakres badawczy obejmował m.in.:

  • zdefiniowanie pojęcia pojemności przestrzennej oraz określenie zasad i celu stosowania jej w planowaniu przestrzennym;
  • wszechstronną analizę zapisów projektu ?Strategii dla środowiska miejskiego? Komisji Europejskiej pod kątem wyposażenia dokumentów krajowych w zestaw wskaźników;
  • opracowanie grup wskaźników pojemności przestrzennej i możliwości ich zastosowania na poziomie lokalnym oraz przedstawienie propozycji systemu monitorującego planowanie przestrzenne w Polsce.
  • Dokonane analizy pozwoliły autorom opracowania na następujące wnioski:
  • wskaźniki pojemności przestrzennej należy stosować w planowaniu wojewódzkim, w studiach uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gmin oraz w planach miejscowych obejmujących całe gminy;
  • zalecane jest opracowywanie wskaźników do planów miejscowych obejmujących fragment miasta lub gminy w oparciu o wskaźniki ze studium;
  • wskaźniki powinny być podstawą do sporządzenia strategicznej oceny oddziaływania na środowisko (prognozy) dla planów wojewódzkich, studiów gminnych i planów miejscowych.

Obligatoryjne stosowanie wskaźników pojemności przestrzennej w prognozowaniu wpływu na środowisko wymaga zmiany niektórych przepisów, a w szczególności zapisów ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym wraz z aktami wykonawczymi dotyczącymi wymaganego zakresu planów zagospodarowania przestrzennego i studiów gminnych oraz wprowadzenia przepisów określających warunki sporządzania prognozy oddziaływania na środowisko do tych dokumentów. Regulacje w tym zakresie powinny być dostosowane do prawa wspólnotowego, natomiast procedury oceny strategicznej powinny być zgodne z instrumentami prawnymi regulującymi korzystanie ze środków wspólnotowych, m.in. z: przepisami o funduszach strukturalnych, przepisami o pomocy dla terenów wiejskich. Zapewnieniem jednolitości podejścia do ocen środowiskowych i efektów uzyskanych przez plany i programy, zajmuje się Komisja Europejska.

Najnowszy ?Raport o Stanie Miast Świata? z 2008 sporządzony przez UNCHS - Habitat jasno wskazuje, że zrównoważony rozwój miast wiąże się z potrzebą realizacji polityki oszczędzania energii i ochroną środowiska przyrodniczego, a także rozwojem transportu publicznego, który redukuje rozprzestrzenianie się miast i ogranicza emisję dwutlenku węgla. Raport wskazuje, że takie działania stanowią doskonałą okazję do złagodzenia wpływu miast na globalne zmiany klimatu. Z raportu jasno wynika, że miasta europejskie o zwartej strukturze i o wysokiej sprawności transportu publicznego, zużywają energię bardziej efektywnie niż miasta Ameryki Północnej, w której rozprzestrzenianie się miast, styl życia pochłaniający duże ilości energii i wysoka zależność od zmotoryzowanego, prywatnego transportu jest niestety normą.


W kierunku zrównoważonego rozwoju miast

Zrównoważone planowanie i projektowanie traktowane jako norma w procesie ZR, staje się wyzwaniem dla współcze-snych i przyszłych pokoleń urbanistów i architektów. Kurczenie się terenów zieleni, rabunkowe dysponowanie przestrzenią, zjawisko ?urban sprawl?, zaburzony bilans wodny wynikający ze wszechobecnej zabudowy i sztucznych nawierzchni, wszechobecny hałas i zanieczyszczenie powietrza oraz coraz więcej czynników wywołujących liczne choroby cywilizacyjne ? alergie, nowotwory - powoduje, że każdy projektant, niezależnie od specjalności, powinien oszczędnie gospodarować dobrami naturalnymi, odpowiedzialnie kształtować przestrzeń ? traktowaną jako dobro nieodnawialne, aby zapewnić mieszkańcom godne warunki życia ? w tym dobrą jakość środowiska miejskiego.

W ?Nowej Karcie Ateńskiej? z 2003 roku - z podtytułem ?Wizja miast XXI wieku?, postuluje się nowy model miasta europejskiego, o silnych powiązaniach funkcjonalnych, przy założeniu, że ?...kompleksy przyrodnicze kontynentu europejskiego, będą skutecznie chronione przed ekspansją sieci obszarów zurbanizowanych?. Miasta przyszłości mają cechować się wzrostem dobrobytu i jakości życia ich mieszkańców, harmonijnie łączyć środowisko zurbanizowane ze środowiskiem przyrodniczym. Realizację tych postulatów autorzy ?Karty? widzą we wdrażaniu polityki zrównoważonego rozwoju w planowaniu przestrzennym, jako dziedzinie interdyscyplinarnej, a także w podniesieniu rangi działań na rzecz racjonalnego wykorzystania przestrzeni w miastach oraz poszanowania środowiska.

W październiku 2004 roku Komisja Europejska wydała komunikat noszący nazwę ?W stronę strategii tematycznej dla środowiska miejskiego? (?Towards Thematic Strategy of Urban Environment?, COM 2004/60), w którym zawarte zostały podstawowe kierunki działań prowadzące do poprawy jakości środowiska i jakości życia w aglomeracjach europejskich. Podstawowym zadaniem, które Komisja postawiła władzom dużych miast, było przygotowanie solidnej bazy zawierającej informacje i dane o środowisku miejskim, stanowiącej punk wyjścia do oceny złożonych problemów, z jakimi borykają się miasta oraz ich kompleksowej diagnozy. Na podstawie diagnozy wskazano główne problemy i wyzwania, przed którymi stoją miasta stołeczne i aglomeracje miejskie liczące ponad 100 tys. mieszkańców (tj. 500 największych miast w 25 krajach Unii Europejskiej) oraz ustaleno czterech priorytetowych obszarów działania:

  • zarządzanie środowiskiem w miastach,
  • zrównoważony rozwój transportu miejskiego,
  • zrównoważone budownictwo,
  • zrównoważone planowanie i zagospodarowanie przestrzenne.

?Około 80% z nas mieszka w małych lub dużych miastach, dlatego zapewnienie w nich zdrowych warunków życia jest zadaniem priorytetowym" - powiedziała Margot Wallström, odpowiedzialna za sprawy ochrony środowiska w Komisji. ?Zanieczyszczenie środowiska, hałas, rosnące natężenie ruchu ulicznego oraz wiele innych problemów nakłada się na siebie właśnie w mieście. Dlatego musimy ustanowić taką strategię działania, dzięki której będziemy w stanie przeprowadzić zmiany służące poprawie środowiska miejskiego."

Komisja Europejska przyjęła ?Strategię tematyczną dla środowiska miejskiego? w styczniu 2006 roku (COM 2005/718). Jej celem jest poprawa jakości życia w dużych miastach przy zastosowaniu zintegrowanego podejścia do zarządzania środowiskiem, w tym promowanie zrównoważonego rozwoju obszarów miejskich oraz transportu miejskiego. ?Strategia? koncentruje się między innymi na problemach związanych z zanieczyszczeniem powietrza i emisją gazów cieplarnianych, z hałasem i dużym natężeniem ruchu na arteriach komunikacyjnych, z bezładną zabudową miejską i nieracjonalnym gospodarowaniem przestrzenią, z rosnącą ilością odpadów oraz ścieków. ?Strategia? wspiera również bardziej skuteczne wdrażanie obowiązujących przepisów prawnych, także tych dotyczących jakości powietrza oraz hałasu. ?Strategia? poddana została tzw. ocenie oddziaływania, dotyczącej społecznych, ekonomicznych oraz środowiskowych konsekwencji jej wprowadzenia.

Środki proponowane w ramach ?Strategii? mają na celu skuteczniejsze wdrożenie istniejących polityk i prawodawstwa UE w zakresie ochrony środowiska miejskiego na poziomie lokalnym. Mają służyć wspieraniu władz lokalnych przy stosowaniu zintegrowanego podejścia do gospodarki miejskiej oraz zachęcać państwa członkowskie do wykorzystywania możliwości oferowanych na poziomie UE. Zadaniem Komisji, kluczem do skutecznego stosowania przepisów w ochronie środowiska i trwałej poprawy jego jakości i funkcjonowania, jest kompleksowe podejście do zarządzania, w oparciu o zasady zrównoważonego rozwoju. Realizacja ?Strategii? na wszystkich poziomach, przyczyni się ostatecznie do poprawy jakości środowiska miejskiego, czyniąc z miast miejsca bardziej atrakcyjne i zdrowsze do zamieszkiwania, pracy i inwestowania oraz zmniejszy szkodliwy wpływ miast na środowisko naturalne, m.in. na zmiany klimatyczne.

Wsparciem merytorycznym i wymianą dobrych praktyk ma służyć władzom lokalnym specjalny portal internetowy utworzony na serwerze ?Europa?. Ponadto, nowością proponowaną przez ?Strategię? jest umożliwienie wykorzystania środków z Funduszu Spójności w celu wsparcia inwestycji, które poprawią jakość środowiska miejskiego.

Jednak Strategia nie wywołała entuzjazmu wśród organizacji ekologicznych skupionych w Europejskim Biurze Ochrony Środowiska (EEB). Ta największa europejska federacja organizacji pozarządowych wyraziła żal, że Komisja Europejska przyjmując Strategię odsunęła na dalszy plan ważne regulacje unijne dotyczące ochrony środowiska. Kerstin Meyer z Europejskiego Biura Ochrony Środowiska uważa, że Komisja unika daleko idących rozwiązań wyrażonych w dyrektywach unijnych. Strategia pozostawia państwom członkowskim i miastom wolną rękę, nie określa wymiernych celów ani czasu w jakim ma nastąpić poprawa stanu środowiska w miastach. Zasada dobrowolności nie sprawdziła się w przeszłości, dlatego większość miast wciąż boryka się z licznymi problemami: niekontrolowanym rozrostem, niewydolnością systemu transportowego, obniżającą się jakością powietrza i wzrostem hałasu, kurczeniem się terenów zieleni i wzrostem nieużytków miejskich oraz rosnącą ilością odpadów komunalnych i ścieków.

Inaczej zareagowała Rada Europejskich Miast i Regionów (CEMR), która z zadowoleniem przyjęła inicjatywę Komisji chwaląc Strategię za położenie dużego nacisku na zasadę subsydiarności (pomocniczości) wyrażoną w dokumencie. CEMR uznała, że stosowanie środków prawnych - początkowo przewidzianym w Strategii, może być przeszkodą w jej wdrażaniu na poziomie lokalnym. ?Strategia w sprawie środowiska miejskiego? jest jedną z siedmiu strategii tematycznych przewidzianych w ramach ?Szóstego programu działań w ochronie środowiska (2002-2012)?.

Miasta europejskie dysponują szeregiem instrumentów w ramach polityki spójności. Należą do nich:

JESSICA ? wspólna inicjatywa Komisji, Europejskiego Banku Inwestycyjnego i Rady Europejskiego Banku Rozwoju, której celem jest wsparcie finansowania projektów rewitalizacji miast poprzez połączenie dotacji i pożyczek;

URBACT - program wspierający wymianę najlepszych praktyk między małymi i dużymi miastami poprzez tworzenie sieci tematycznych (http://urbact.eu);

Audyt miejski - bogaty zbiór danych statystycznych, pozwalający miastom na korzystanie z doświadczeń innych miast, które musiały zmierzyć się z podobnymi wyzwaniami;

Atlas miejski, nowa baza danych zawierająca zdjęcia satelitarne 185 miast, której celem jest ułatwienie pracy urbanistom;

Nagroda ?City Stars? dla miast dbających o zrównoważony rozwój, ustanowiona w lutym 2009 roku podczas ?Europejskiego dnia miast? w Pradze. W ramach programu ?CityStars 2010?, wyróżnia się najbardziej innowacyjne projekty miejskie wspierane w ramach polityki spójności. Ta nowa nagroda, wzorująca się na bardzo udanej inicjatywie ?RegioStars? Komisji Europejskiej, promuje rozpowszechnianie najlepszych praktyk oraz realizowanie celów ?Karty lipskiej na rzecz zrównoważonego rozwoju miast europejskich?.

miasta_foto10_640x480

Fot. 10. Trawniki zawłaszczane na dzikie parkingi, to zjawisko występujące powszechnie w polskich miastach.

Przyjęta przez państwa członkowskie w 2007 roku ?Karta lipska? wzywa do skoordynowanych działań wspierających politykę zintegrowanego rozwoju miejskiego, ze szczególnym uwzględnieniem nowoczesnych sieci infrastrukturalnych, wyższej wydajności energetycznej, czystego transportu miejskiego, integracji imigrantów oraz szczególnej troski o najuboższe dzielnice. Karta oparta jest na zasadach zawartych w ?Porozumieniu bristolskim? z 2005 roku, w którym ustanowiono ramy wspólnego europejskiego podejścia do zrównoważonego rozwoju społeczności, łączącego dobrobyt gospodarczy ze sprawiedliwością społeczną (IP/07/705).

W ocenie organów państwowych Polskie miasta zmagają się z trudnościami okresu transformacji i z negatywnymi skutkami zmian politycznych i ekonomicznych zachodzących w Polsce, których efektami są:

  • nieskuteczna kontrola planistyczna i urbanistyczna procesów rozwoju;
  • brak właściwej ochrony interesu publicznego w przestrzeni miast, zwłaszcza dewastacja terenów zieleni i straty zasobów komunalnych;
  • chaotyczna urbanizacja stref podmiejskich i nieracjonalne dewastowanie terenów rolnych i leśnych, zwłaszcza wokół wielkich miast;
  • rosnący dyktat prywatnego kapitału i deweloperów, którzy w praktyce decydują o polityce rozwoju miast;
  • brak skutecznej i racjonalnej polityki rozwoju miast.

Zjawiska te są zaskakujące, bowiem Polska ma długie i piękne tradycje planowania miast. Plan urbanistyczny Warszawy powstał w roku 1918, a Towarzystwo Urbanistów Polskich powstało już w roku 1923, jako jedna z pierwszych zawodowych organizacji w Europie. W roku 1945, planowanie stało się politycznym instrumentem nowej władzy i osiągnęło niezwykły zakres kontroli nad miastem, równocześnie jednak opresyjny charakter socjalistycznego planowania zdyskredytował sama ideę planowania miast. Ta spuścizna spowodowała osłabienie instytucji planistycznych i instytucji kontroli urbanistycznej.

Rozlewanie się miast i spontaniczna suburbanizacja to nie tylko problem Polski i naszego regionu. Dokumenty Unii Europejskiej potwierdzają, że zjawiska te zagrażają tez przyszłości Europy. Europejska Perspektywa Rozwoju Przestrzennego stwierdza, że trendy te powodują dalsze straty terenów otwartych, rolniczych i zielonych, a raport Komisji Europejskiej stwierdził niedawno, że ekspansja miast w powojennej Europie i nowe tereny zbudowane miast krajów piętnastki, wykazują roczne straty terenów wielkości 150 metrów kwadratowych na mieszkańca. Ekspansja miast ma szereg znanych, negatywnych konsekwencji, nie tylko przynosi straty terenów zieleni, rolnych i leśnych, ale ma olbrzymie skutki ekologiczne, zwiększa potrzeby transportowe - zwłaszcza najbardziej szkodliwej motoryzacji indywidualnej. To uzależnienie funkcjonowania stref miejskich od samochodu przynosi też niedobre skutki społeczne i ekonomiczne, izolację ludzi, osłabienie społecznych więzi, zagrożenia przestępczością, ma też negatywne efekty ekonomiczne.

Planowanie przestrzenne w Polsce staje do konfrontacji z demokratycznymi zasadami zarządzania, konstytucyjną ochroną praw właściciela oraz w zderzeniu z prawami ekonomiki rynkowej i populistyczną filozofią wielu polityków, i jest to proces trudny. Praktyka wykazała, że planowanie przestrzenne traktowane jest instrumentalnie i służy dysponentowi przestrzeni. Okazało się także, że społeczeństwo, a w konsekwencji klasa polityczna, nie są zainteresowane problemami miast i gospodarką przestrzenną. W roku 2007, formalnie i praktycznie, lokalni politycy otrzymali olbrzymią władzę w sferze urbanistyki i problemów miejskich, nie zawsze wykorzystując ją dla dobra swoich wyborców, a pozycja zawodowa urbanisty i planisty przestrzennego ograniczona została do roli wykonawcy woli lokalnych polityków lub developerów i inwestorów. I choć kwalifikacje projektantów są zwykle wysokie, to większość terenów polskich miast nie ma miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, gdyż daje to lokalnym działaczom i inwestorom pole swobodnego działania, nieskrępowanego ani planami ani zasadami racjonalnej urbanistyki. Właśnie z tego powodu rola i pozycja planisty przestrzennego ? zdanego na dobre relacje z władzami lokalnymi i na preferencje inwestorów, utraciła swe znaczenie.

Na dodatek właściciel nieruchomości uzyskał prawną ochronę w tak szerokim zakresie, że możliwe jest nieraz blokowanie rozwoju miasta i racjonalnych inwestycji przez pojedynczych, prywatnych właścicieli, a biznesmen i inwestor ? formalnie i praktycznie ? zarządza rozwojem miasta, bowiem inwestując może dyktować gdzie, co i jak będzie budowane. W takim układzie rola mieszkańców i społeczeństwa w zarządzaniu rozwojem miast jest bardzo ograniczona.

W polskiej polityce przestrzennej wciąż lekceważone są problemy rozwoju zrównoważonego. Bagatelizowane są nie tylko jego zasady, ale nawet ignorowane są negatywne konsekwencje procesów urbanizacji dla środowiska przyrodniczego i jakości życia w mieście. Pozycja polskich miast nie jest konsekwencją walorów lokalnego środowiska i ich atrakcyjności inwestycyjnej, lecz jest w głównej mierze wynikiem zachęt ekonomicznych, do których należą ulgi podatkowe i gwarancje prawne dla inwestycji.

Główne cele polityki przestrzennej miast są określone i podobne we wszystkich systemach politycznych: ochrona interesu publicznego i praw obywatela, ochrona zasobów i funkcjonowania środowiska przyrodniczego i dorobku kulturowego miast, wspieranie rozwoju gospodarczego i poprawa warunków życia mieszkańców. O ich realizacji decyduje spójność stanowionych celów z decyzjami politycznymi i gospodarczymi. Poprawa sytuacji polskich miast nakazuje przywrócenie spójności i równowagi w głównych obszarach aktywności miejskiej:

  • pomiędzy rozwojem gospodarczym miast a ochroną walorów i funkcji ich środowiska przyrodniczego;
  • pomiędzy działaniami publicznego sektora a aktywnością przedsiębiorcy, inwestora i właściciela nieruchomości;
  • pomiędzy dobrem wspólnym i interesem prywatnym;
  • pomiędzy swobodami obywatelskimi i bezpieczeństwem mieszkańców oraz społecznymi i publicznymi walorami przestrzeni;
  • pomiędzy partnerstwem wspólnot i dynamizmem jednostki;
  • pomiędzy bogactwem miasta i prywatnym zyskiem.

Innymi wyzwaniami i problemami są: brak kontroli społecznej, wadliwe i niespójne prawo pozostawiające szeroki margines swobody władzom publicznym, upolitycznienie miast przy braku merytorycznego wpływu urzędników na podejmowane decyzje. Dodatkowy problem stanowi manipulowanie pojęciem ?ładu przestrzennego?, dla osiągania doraźnych korzyści.

Polityka przestrzenna ze względu na swoje odniesienie do przestrzeni, która leży w polu zainteresowania każdego człowieka i podmiotu gospodarującego, opiera się na całościowym spojrzeniu na funkcjonowanie systemów społecz-no-gospodarczych i przyrodniczych. Stąd wynika jej pozorny ?wszystkoizm? i trudności w jej zaakceptowaniu jako polityki koordynującej i ingerującej w sfery innych polityk. Polityka przestrzenna jest więc ze swej natury wszechogarniająca i sytuowanie jej jako jednego z mniej ważnych działów jest strukturalnym błędem.

Zadania dotyczące realizacji zasad zrównoważonego rozwoju miast zostały zdefiniowane w wielu ważnych, racjonalnych i powszechnie znanych dokumentach, jak: ?Druga Karta Ateńska?, ?Agenda 21?, ESDP, ?Agenda Habitat?, ?Deklaracja Kongresu Urban 21? czy w dokumentach II i III Światowego Forum Urbanistycznego ONZ w Barcelonie i Vancouver. Odkrywanie nowych rozwiązań i zasad jest zbędne. Konieczne jest natomiast wybranie z bogatego zasobu obecnej wiedzy - racjonalnych rozwiązań i ich praktyczne wdrożenie. Powinny one służyć ochronie wrażliwych ekosystemów miast.

Zrównoważony model miasta wymaga również zintegrowanych systemów transportowych, konieczne jest ograniczanie ruchu samochodowego i zmniejszanie naszego uzależnienia od prywatnego samochodu. Ta polityka jest już przyjęta przez wiele państw Europy, które w celu ochrony terenów otwartych i innych zasobów środowiska, często pod presją społeczeństw doceniających znaczenie proekologicznej polityki, rozwijają transport publiczny.

Szczególne znaczenia w polityce urbanizacyjnej ma racjonalne wykorzystania terenów miast, według zasady ?miasta zwartego?. Zrównoważony rozwój miast stawia też nowe wymogi profesji urbanisty, gdyż ekonomiczne równoważenie rozwoju miasta winno zawierać rachunek zysków i strat, konkurencyjność oraz gwarancje wysokiej jakości i ekonomicznych walorów przyjmowanych rozwiązań. Wymaga też stosowania zasad ZR w praktyce planistycznej, korzystając z diagnozy stanu środowiska i oceny predyspozycji obszaru do zagospodarowania wykonanych w ramach opracowania ekofizjograficznego. Rozstrzygnięcia planistyczne powinny brać pod uwagę ocenę ?kosztów zewnętrznych? rozwoju miasta, bezpieczeństwo ekologiczne rozwiązań i efektywność zużywanych zasobów ? w tym przestrzeni.

miasta_foto11_640x480

Fot. 11. Drzewa pozbawione korony, to częsty widok na nowych osiedlach i wzdłuż tras komunikacyjnych.

W praktyce planistycznej przeważają tendencje do sektorowego rozwiązywania problemów, oparte na branżowości prawa. Następuje więc dalsze osłabianie koordynacyjnych funkcji planów zagospodarowania przestrzennego, demontowane są instytucje planistyczne, tworzone nieskuteczne i ułomne akty prawne o patologicznych skutkach. Planowanie przestrzenne i profesjonalnie wykonane plany ? ze względu na swoją rozległą specyfikę ? mogą wskazywać kierunki doskonalenia systemu prawnego. Planowanie przestrzenne z tej roli jednak słabo się wywiązuje, ponieważ system gospodarki przestrzennej i planowania jest ułomny i nieefektywny. Żeby poprawić sytuację i udoskonalić system planowania przestrzennego potrzebna jest dobra diagnoza stanu i determinacja ze strony elit politycznych. Poszukiwanie poprawy stanu zagospodarowania i przyspieszenia inwestycyjnego w kolejnych protezach prawnych, a nie rozwiązaniach systemowych, nie zmieni sytuacji.


Materiały źródłowe:

  1. C. Auclair, ?Międzynarodowe doświadczenia w zakresie monitorowania zrównoważonego rozwoju?. Biuletyn Informacyjny Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast, nr 13/14, Warszawa 2001;
  2. ?Audyt zrównoważonego rozwoju Warszawy jako instrument wspomagający zarządzanie. Raport Końcowy?, Wspólny projekt Urzędu m.st. Warszawy i Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP) ? Umbrella Projecy w ramach ?Wsparcia samorządów lokalnych i administracji publicznej?, Warszawa, grudzień 2002 (http://www.21agendawaw.pl);
  3. T. Borys, ?Jak budować programy ekorozwoju. Informacje ogólne?. Wyd. ROE. Warszawa ?Jelenia Góra 1999;
  4. T. Borys, ?Programowanie ekorozwoju na poziomie lokalnym?. Materiały z konferencji ?Zarządzanie zrównoważonym rozwojem. Agenda 21 w Polsce ? 10 lat po Rio?, Warszawa 2003
  5. T. Borys (red.), ?Wskaźniki Ekorozwoju?, Wydawnictwo Ekonomia i Środowisko, Białystok 1999;
  6. ?Cities in Transition. Executive Summary. A Strategic View of Urban and Local Government Issues? World Bank Infrastructure Group Urban Development, Washington 2000;
  7. Communication from The Commmission (?) Towards Thematic Strategy of Urban Environment COM (2004) 60;
  8. ?Dokumenty końcowe Konferencji Narodów Zjednoczonych Środowisko i Rozwój. Rio de Janeiro, 3?14 czerwca 1992 r. - Szczyt Ziemi?. Instytut Ochrony Środowiska, Warszawa 1998;
  9. A. Jędraszko, ?Kurczące się miasta?. Urbanista nr 8/2005;
  10. A. Kalinowska, ?Ekologia ? wybór przyszłości?. Editions Spotkania 1992;
  11. K. Kamieniecki (red.), ?Miasto za miastem". Raporty Instytutu na rzecz Ekorozwoju, R-3/2002;
  12. ?Karta Nowej Urbanistyki?. Congress for New Urbanism (www.cnu.org);
  13. ?Karta Nowej Urbanistyki?. Urbanista nr 6/2005;
  14. T. Markowski, ?Koordynująca rola polityki przestrzennej ze szczególnym uwzględnieniem ochrony dziedzictwa przyrodniczego i krajobrazu kulturowego?. Materiały z Konferencji ?Wyzwania polityki przestrzennej?, Kancelaria Sejmu, Biuro Analiz Sejmowych, Warszawa 2008;
  15. T. Markowski, Zarządzanie rozwojem miast. Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1999;
  16. ?Nowa Karta Ateńska 2003. Wizja miasta XXI wieku?. Europejska Rada Urbanistów, listopad 2003;
  17. J. Parysek, ?Aglomeracje miejskie w Polsce oraz problemy ich funkcjonowania i rozwoju? (http://www.rr.amu.edu.pl/files/RR_05__04.pdf);
  18. J. Pawlak, ?Zrównoważony rozwój a system zarządzania przestrzenią?. Materia z seminarium ?Rola zagospodarowania przestrzennego w gospodarce odpadami? ? cykl szkoleń dla samorządów Województwa Mazowieckiego w ramach RECO / INTERREG III B, Warszawa 2005;
  19. J. Radziejowski, ?Błędy w polityce przestrzennej a rozprzestrzenianie się miast w Polsce?. Materiały Krajowej Konferencji ?Żywiołowe rozprzestrzenianie się miast ?Urban Sprawl? narastający problem aglomeracji miejskich w Polsce?, Kazimierz n. Wisłą 2005;
  20. Z. Sierszuła, ?Mieszkalnictwo i urbanizacja w Polsce?. Warszawskie Biuro Programu Narodów Zjednoczonych ds. Osiedli Ludzkich (UN HABITAT), Warszawa 2007 (http://www.unhabitat.pl/files/68/crPoland%20pol.doc);
  21. ?State of the World?s Cities 2004/2005. Globalisation and urban culture?, UN HABITAT (http://www.unhabitat.org);
  22. ?Stop Sprawl?, Sierra Club (www.sierraclub.org/sprawl/);
  23. D. Szymańska, ?Urbanizacja na świecie?. PWN Warszawa 2007;
  24. ?The SOS II (Sustainable Open Space) project?. Provincie Utrecht, Holandia 2004 (www.sos-project.org);
  25. ?Urban Environment?. The World Bank Group, 2005 r (web.worldbank.org);
  26. G. Węcławowicz i zespół IGiPZ PAN, ?Aktualizacja raportu o stanie zagospodarowania przestrzennego kraju?, Warszawa, lipiec 2003;
  27. ?W stroną Strategii Tematycznej dla środowiska miejskiego?. Komunikat Komisji dla Rady Parlamentu Europejskiego, Europejskiego Komitetu Gospodarczo-Społecznego oraz Komitetu do spraw Regionów, Komisja Wspólnot Europejskich, Bruksela 11.02.2004;
  28. S. Wyganowski, ?Nowa Karta Ateńska 2003?. Urbanista, 1/2004;
  29. ?Zaktualizowana Koncepcja Przestrzennego Zagospodarowania Kraju?. Rządowe Centrum Studiów Strategicznych 2005 (www.funduszestrukturalne.gov.pl/informator/npr2/.../kpzk.pdf);
  30. H. Zimny, ?Ekologia miasta?, Warszawa 2005.

Poprawiony: 19 października 2010
 
© Zabi